Aż 36 psów wzięło udział w dzisiejszym spacerze z bezdomniakami w Ciechanowie. Jedne przyjeżdżały, inne, zmęczone po wspólnym spacerze, wracały do schroniska. Była piękna pogoda, sporo mieszkańców i przede wszystkim mnóstwo merdających ogonów.
– Dziś są z nami również szczenięta – powiedziała Agata Anna Drejka-Krężołek, jedna z wolontariuszek. – Wywieszone są także zdjęcia dorosłych psów gotowych do adopcji wraz z opisami. Każdy z nich ma swoją historię. Chcemy, żeby ludzie je poznali i żeby jak najwięcej z nich znalazło dom. O szczeniakach na razie niewiele możemy powiedzieć, bo dopiero je poznajemy. Obserwujemy bardzo duże zainteresowanie spacerami. Jeszcze zanim się tu rano rozgościliśmy, chętni do spacerów już czekali. W tej edycji staraliśmy się nie brać tych samych psiaków, które pojawiały się podczas poprzednich spotkań. Chcemy pokazać nowe psy, dać im również szansę na poznanie ludzi. Cieszy nas to, że dużo osób pyta o adopcję. I właśnie o to nam chodzi. Żeby ludzie zobaczyli psa nie tylko na zdjęciu, ale mogli go spotkać, pogłaskać, wyjść z nim na spacer i zobaczyć, jaki ma charakter. Od piątku do niedzieli kontynuujemy spacery w schronisku. Mamy wprawdzie coraz to nowych wolontariuszy, ale momentami ciężko jest to wszystko ogarnąć. Nowa kierownik schroniska Marta Kurowska jest świetną dziewczyną i dobrze się w tym wszystkim odnajduje. Nasza grupa wolontariuszy liczy ok. 30 osób, z czego około 15–16 osób jest z nami właściwie tydzień w tydzień. Są to starsi, doświadczeni wolontariusze, ale jest też sporo młodych osób.
– Schronisko jest miejscem tymczasowego pobytu psa – powiedziała kierownik schroniska Marta Kurowska. – Takie było założenie powstania schronisk. Nasze schronisko w tej chwili ma około 260 psów, więc jest dość dużym schroniskiem. Dzisiaj przyjechały z nami także te najmłodsze. Za chwilę pojadą do schroniska, są już trochę zmęczone, bo tutaj mają dużo atrakcji. Rozwijamy się cały czas. Korzystamy z dofinansowań, z pomocy gmin. W tej chwili robimy modernizację jednego z sektorów w całości. Mamy podpisane umowy z 10 gminami. Wolontariusze są bardzo pomocni, jest zupełnie nowy skład wolontariatu. W tym roku wolontariusze wpadli na pomysł, żeby spacery uzupełnić o formę rozrywki dla dzieci, stąd ta kolorowa dmuchana zjeżdżalnia. Kolejne edycje będą jeszcze bardziej rozbudowane.
Od rana w parku Marii Konopnickiej było gwarno. Co jakiś czas pojawiały się kolejne psy – jedne trochę nieśmiałe i ostrożne, inne od razu szukały kontaktu z człowiekiem. Każdy miał swoją historię, charakter i nadzieję, że być może podczas takiego spotkania znajdzie się ktoś, kto spojrzy na niego nie jak na bezdomnego psa, ale jak na przyszłego członka rodziny. Szczególną uwagę przyciągały szczenięta. Maluchy szybko zdobywały zainteresowanie odwiedzających – trudno było przejść obok nich obojętnie. Nad całością czuwali wolontariusze. To dzięki ich zaangażowaniu takie spotkania mogą się odbywać. Pomagali przy psach, rozmawiali z zainteresowanymi, opowiadali o podopiecznych i zachęcali do adopcji. Prowadzili także kiermasz, na którym były różnego rodzaju fanty.
Przy ładnej, słonecznej pogodzie wiele osób zdecydowało się spędzić część dnia właśnie w towarzystwie czworonogów. Dla jednych był to po prostu spacer i okazja do kontaktu z psami, dla innych – być może pierwszy krok do podjęcia decyzji o adopcji. Bo takie wydarzenia to także okazja, aby pokazać mieszkańcom, jak wiele zwierząt wciąż czeka na swój dom. Czasem wystarczy jedno spotkanie, jedno spojrzenie i chwila spędzona razem, żeby bezdomny psiak przestał być anonimowym zdjęciem na ogrodzeniu. Dzisiejszy dzień pokazał, że w Ciechanowie nie brakuje ludzi, którym los bezdomnych zwierząt nie jest obojętny. Zwierzęta dostały coś bardzo ważnego – uwagę, spacer, kontakt z człowiekiem i być może, szansę na nowy dom.
ES





![21. Dni Patrona Miasta Płońska. Sobotnie świętowanie w rynku [ZDJĘCIA]](/images/powiaty/plonsk/samorzad/patronplonsk.jpg#joomlaImage://local-images/powiaty/plonsk/samorzad/patronplonsk.jpg?width=900&height=600)
Komentarze obsługiwane przez CComment