Dobrze pamiętamy tę scenę z „Lalki”, kiedy Wokulski trafia do paryskiej pracowni profesora Geista. Gospodarz, samotny naukowiec przez akademików uznany za szaleńca, marzy, że pewnego dnia stworzy metal lżejszy od powietrza, który odmieni świat. Pokazuje też gościowi próbki już otrzymanych substancji: „Wokulski oglądał po kolei ów metal cięższy od platyny, drugi metal przeźroczysty, trzeci lżejszy od puchu…