Prawie połowa pracujących Polaków to kobiety. Zarabiają mniej niż mężczyźni, a macierzyństwo wciąż potrafi wyrzucić je poza rynek pracy. Z okazji Dnia Matki GUS pokazał twarde liczby — i jest w nich sporo do myślenia.
7,2 miliona kobiet pracuje dziś w polskiej gospodarce. To niemal połowa — dokładnie 47,4 proc. — wszystkich zatrudnionych. Panie dominują w służbie zdrowia i pomocy społecznej (ponad 80 proc. pracujących w tej branży to kobiety) oraz w edukacji (blisko 80 proc.). Numerem jeden pod względem liczby pracujących kobiet jest handel — zatrudnia ich ponad milion.
Średnia i zarazem środkowa wieku pracującej kobiety w Polsce to 43 lata. Połowa z nich jest starsza, połowa młodsza. To pokolenie, które wychowało się już w wolnej Polsce, weszło na rynek pracy po reformach lat 90. i dziś dźwiga zarówno obowiązki zawodowe, jak i rodzinne.
Zarabiają mniej — to fakty, nie opinia
Mediana miesięcznych wynagrodzeń brutto kobiet wyniosła w listopadzie 2025 roku 7 217 zł, podczas gdy wśród mężczyzn było to 7 636 zł. Różnica — 419 złotych miesięcznie. W skali roku to ponad 5 tysięcy złotych mniej w kieszeni. Przeciętne wynagrodzenie brutto kobiety to 8 642 zł, mężczyzny — 9 482 zł.
Skąd ta luka? Odpowiedź tkwi częściowo właśnie w macierzyństwie — urodzenie dziecka to dla wielu kobiet nie tylko radość, ale i zawodowe wyboje.
Co czwarta bezrobotna — bo urodziła dziecko
Na koniec grudnia 2025 roku w urzędach pracy zarejestrowanych było 887,9 tys. bezrobotnych, w tym 440,2 tys. kobiet. Spośród nich aż 108,9 tys. pań nie podjęło zatrudnienia po urodzeniu dziecka — to niemal jedna czwarta wszystkich bezrobotnych kobiet. Dodatkowo 95,6 tys. bezrobotnych kobiet miało co najmniej jedno dziecko do szóstego roku życia.
To nie są kobiety, które nie chcą pracować. To kobiety, które utknęły — między brakiem miejsca w żłobku, zbyt krótkim urlopem macierzyńskim, brakiem elastycznych form zatrudnienia i pracodawcami, którzy na widok CV młodej matki kręcą nosem.
Najliczniejsza grupa bezrobotnych kobiet to panie w wieku 35–44 lata — 124 tysiące. Tuż za nimi kobiety między 25. a 34. rokiem życia — 118 tysięcy. Łącznie ponad połowa wszystkich bezrobotnych pań to kobiety między 25. a 44. rokiem życia, czyli w szczytowym okresie aktywności zawodowej i — nie przypadkiem — macierzyńskiej.
Pracują więcej niż się wydaje
Dane GUS przypominają też o czymś, o czym za łatwo zapominamy. Statystyczna kobieta, która została matką w Polsce w 2025 roku, miała ponad 31 lat — o pięć lat więcej niż 25 lat temu. Macierzyństwo przesuwa się w czasie. Kobiety najpierw zdobywają wykształcenie, budują pozycję zawodową, a dopiero potem decydują się na dziecko. I właśnie dlatego jego pojawienie się tak mocno zaburza to, co budowały latami.
Polska mama to dziś nie stereotypowa gospodyni domowa. To wykwalifikowana pracownica, często z wyższym wykształceniem, która — jak pokazują liczby — wciąż zbyt często staje przed wyborem: kariera albo dziecko.
A to w 2026 roku nie powinno być żadnym wyborem.
(źródło: GUS, informacja prasowa z 21 maja 2026 r.)






Komentarze obsługiwane przez CComment