ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Czy na pewno rozumiemy co czytamy?

 Ludzie dzielą się na trzy grupy: tych, co czytają i nic z tego nie rozumieją; tych, co czytają ze zrozumieniem oraz tych, którzy nie czytają, a jednak wszystko potrafią zrozumieć - powiedział do mnie syn.

Zastanowiło mnie jego stwierdzenie. Faktycznie, kiedy jeszcze pracowałam w szkole, robiłam czasem w pierwszych klasach szkół ponadpodstawowych test, sprawdzający umiejętności czytania ze zrozumieniem. Na ogół wypadał słabo. Głównie dlatego, że część uczniów nie potrafiła płynnie czytać. Jeżeli sama umiejętność czytania sprawia trudności, jak można wymagać zrozumienia czytanego z wysiłkiem tekstu? Tym bardziej specjalistycznego? 
Większość ludzi, szczególnie młodych, czyta przede wszystkim w internecie lub w elektronicznych czytnikach. Jeszcze do niedawna, jadąc metrem w Warszawie, widziałam wiele osób trzymających w dłoniach książki. Obecnie dominują smartfony. Głównie czytamy nagłówki artykułów. A nagłówki często wprowadzają w błąd. Zachęcają do kliknięcia w tekst. Wówczas otwiera się duża ilość reklam, przekierowań, wyrażenia zgód na przetwarzanie danych osobowych, która zniechęca nas do dalszego czytania. W ten sposób manipulacyjny tytuł utrwala się w naszej pamięci. 

Według danych Biblioteki Narodowej, w 2024 roku, ponad 40% ankietowanych przeczytało co najmniej jedną książkę.

Częściej czytały kobiety, najwięcej młodzież w wieku 15-18 lat, najmniej osoby powyżej 70 roku życia.  Wyniki ankiet nie zaskakują. Młodzież czyta lektury szkolne przygotowując się do matury. Głównie opracowania, lecz nie przyznają się do tego publicznie. Kobiety czytają więcej, widoczne jest to na różnych profilach czytelniczych oraz w bibliotekach. Kiedy jestem w bibliotece, przyglądam się książkom wyłożonym przy komputerze wypożyczającego bibliotekarza. To właśnie te książki, w pierwszej kolejności proponuje. Sa to głównie romanse, kryminały, thrillery, fantasy i powieści obyczajowe, oraz oczywiście lektury szkolne. Ponieważ książki o tej tematyce cieszą się największą popularnością, są głównie kupowane przez biblioteki. 
Czytając, uciekamy od szarości życia, codziennych trosk, przenosząc się w nierealny często świat. Chcemy książek nieskomplikowanych. Książki o innej tematyce, jak reportaże, biografie czy książki historyczne, stoją na półkach w regałach. Rzadko są wypożyczane. Popyt na daną pozycję napędzają oczywiście ekranizacje. 
Po siedemdziesiątym roku życia czytanie jest na ogół przyhamowane, ze względu na pogarszający się wzrok. Łatwiej włączyć telewizor i obejrzeć wiadomości, serial czy film. Wykorzystują to agencje marketingowe podsuwając nam określone treści, stwarzając niekoniecznie prawdziwy obraz świata, manipulując naszymi opiniami. Kiedy chcę się dowiedzieć, co się dzieje w kraju i świecie, włączam kolejno wiadomości na różnych kanałach. Prawie każdy z nich, reprezentuje inną opcję polityczną. Dopiero wysłuchując wszystkich, można wyrobić sobie jako taki pogląd na stan faktyczny. 
Promocją czytelnictwa zajmuje się szereg instytucji, począwszy od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, poprzez agendy wojewódzkie, na samorządowych kończąc. Różne programy i projekty koncentrują się na doposażeniu bibliotek, które stają się centrami kultury, przejmując obowiązki i zadania placówek kulturalnych.

Zastanawiam się, czy nie przeceniamy faktu samego czytania książek, wszystko jedno jakich. Można czytać i nic z tego nie zrozumieć, lub zrozumieć opacznie.

Czytając, żyć w wyimaginowanym świecie, który potem chcemy przenieść do realiów. Poza tym, w obecnej rzeczywistości jest tak wiele wydawanych pozycji, różnej jakości, często nie weryfikowanych zupełnie przez nierzetelne wydawnictwa, którym chodzi wyłącznie o zysk. 
Są ludzie nie czytający żadnych książek, lecz chętnie sięgający po gazety i czasopisma. Należałoby ich włączyć w rzesze czytelników. 
Czytanie ma w założeniach prowadzić do rozwijania umysłu, wyobraźni oraz rozumienia i poznawania jak największej ilości słów. Rozmawiałam z pedagogiem z poradni  psychologiczno pedagogicznej, który badał poziom inteligencji u dzieci. Stwierdził, że zarówno dzieci, które dużo czytają, jak i te, które zupełnie nie czytają, lecz słuchają telewizji i audiobooków, zwiedzają z rodzicami świat, rozmawiają i dyskutują, mają taki sam zasób słów. Słuchając, poznajemy słowa w ich naturalnym kontekście, przyswajamy poprawną wymowę, uczymy się słów podświadomie. Dlatego dziwi mnie, kiedy młodzi rodzice zabraniają dziecku oglądania telewizji, używania komputera i gier, oraz innych przekazów poza książkowych, pozbawiając je dodatkowych bodźców, przyczyniających się do rozwoju jego inteligencji. Wszystko jest dobre z umiarem, a w przypadku dzieci, pod nadzorem dorosłych. 

Według danych GUS za 2024 rok, z biblioteki korzystało przynajmniej raz w roku 5,4 mln czytelników. Czy na 7541 bibliotek w kraju to dużo? Niewiele ponad siedemset osób przypadło na jedną bibliotekę. Część z nich odwiedziła ją tylko raz w roku. Zatrudnionych w bibliotekach było w 2024 roku 22,1 tys. pracowników (2,9 pracownika na jedną placówkę). 

Biblioteki zmieniają swój wizerunek typowych wypożyczalni, oferują dostęp do cyfrowych technologii, tłumaczy języka migowego, audiobooków, książki na telefon, organizują spotkania tematyczne ( dyskusyjne kluby książki, kawiarenki językowe, zajęcia warsztatowe dla dzieci, kluby brydżowe, szachowe, rękodzieła itp. ). Są to obecnie miejsca przyjaznych spotkań ludzi w różnym wieku, w różnym stopniu sprawności i o różnych zainteresowaniach. 

Ponad połowa naszego społeczeństwa przyznaje się oficjalnie do tego, że nie przeczytała żadnej książki w danym roku. Wśród nich są ci, którzy nie czytają, lecz są w stanie wszystko zrozumieć. To grupa tzw. słuchowców, czyli osób, które najlepiej przyswajają wiedzę poprzez słuchanie i mówienie. Jeśli dodamy do tego doświadczenie życiowe, uzyskamy zadowalający efekt. Nie jest to duża grupa ludzi. Różne źródła szacują tę grupę na około 20% populacji. 
Oczywiście każdy pedagog powie w tym momencie, że nie ma czystych typów wzrokowców, słuchowców czy kinestetyków (uczą się przez działanie i dotyk). Największe efekty przynosi włączanie jak największej ilości zmysłów. 

Najważniejsze jest, aby przy zdobywaniu i poznawaniu informacji jakąkolwiek z powyższych metod, szukać różnorodnych i wiarygodnych źródeł oraz używać rozumu.

Anna Beata Juklaniuk

PS 8 maja obchodzimy Dzień Bibliotekarza i Bibliotek. Tego dnia rozpoczyna się również XXIII Ogólnopolski Tydzień Bibliotek, organizowany przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Tegoroczna edycja, odbywająca się w dniach 8-15 maja 2026 r., przebiega pod hasłem: „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz.”

Komentarze obsługiwane przez CComment