W ciechanowskich szkołach podstawowych frekwencja jest dziś (9 października) wyjątkowo niska. Strach związany z niepokojącymi informacjami o zagrożeniach w placówkach oświatowych sprawił, że wielu rodziców nie posłało dzieci na lekcje. Niektórzy przyprowadzili je rano, ale później zdecydowali się odebrać je ze szkoły.
Piątek, 9 października, wygląda w ciechanowskich podstawówkach zupełnie inaczej niż zwykle. Zamiast pełnych sal lekcyjnych i szkolnych korytarzy w placówkach pojawiły się pojedyncze grupy uczniów. I to w większości dzieci z klas 1-3. Skala nieobecności pokazuje, jak duży niepokój zapanował wśród rodziców.
W Szkole Podstawowej nr 6 (w dwóch budynkach), do której uczęszcza ponad 700 uczniów, na zajęcia przyszło zaledwie ponad 40 osób. Jeszcze większa szkoła, czyli Szkoła Podstawowa nr 3, również świeci dziś pustkami. Spośród około 850 uczniów w lekcjach uczestniczyło zaledwie 50.
Dziesiątki telefonów od zaniepokojonych rodziców
Jak relacjonują dyrektorzy ciechanowskich szkół podstawowych, niepokój rodziców było widać już od czwartku. Od tego czasu odbierali po kilkadziesiąt telefonów od przestraszonych opiekunów. Dzwoniący pytali przede wszystkim, czy w szkołach jest bezpiecznie i czy mogą bez obaw przyprowadzić dzieci na zajęcia. Obawy są na tyle duże, że część rodziców, mimo porannego odprowadzenia dzieci do szkół, później pojawiała się ponownie, by zabrać je do domu. Inni od razu zdecydowali, że w piątek ich dzieci pozostaną w domach.
Powodem niepokoju są informacje o zagrożeniach w szkołach na Mazowszu oraz nagrania i ostrzeżenia krążące w internecie. Wśród rodziców narasta strach, a niepotwierdzone informacje dodatkowo podsycają atmosferę niepewności.





Komentarze obsługiwane przez CComment