ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Znaleziono dłoń, dzień później ciało. Po dwóch miesiącach ustalono tożsamość mężczyzny

Po dwóch miesiącach udało się ustalić tożsamość mężczyzny, którego szczątki znaleziono w sierpniu w rejonie ulicy Płockiej w Ciechanowie. Jak przekazała prokuratura, zmarły pochodził z okolic Ostrołęki i prawdopodobnie w chwili śmierci był osobą bezdomną. Śledczy nie znaleźli dowodów wskazujących na udział innych osób w jego śmierci.

Do makabrycznego odkrycia doszło 1 sierpnia. Para mieszkańców Ciechanowa spacerowała z psem ulicą Płocką. Przy ogrodzeniu jednej z posesji znalazła fragment dłoni znajdujący się w stanie rozkładu. O zdarzeniu natychmiast powiadomiono policję, która rozpoczęła przeszukiwanie okolicznego terenu.

Pisaliśmy o tym tutaj.

Następnego dnia, kilkaset metrów od miejsca pierwszego znaleziska, w zaroślach odnaleziono zwłoki mężczyzny. Ciało było częściowo odziane i w znacznym stopniu zeszkieletowane. Przy szczątkach nie znaleziono dokumentów pozwalających od razu ustalić, kim był zmarły.

Pomogły badania DNA i ustalenia policji

W sprawie wszczęto śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Ciechanowie. Konieczne było przeprowadzenie badań genetycznych, a materiał porównawczy pobrano od rodziny wytypowanej w toku dalszych ustaleń.

O aktualnym stanie postępowania poinformował w środę Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, której podlega ciechanowska prokuratura. „Tożsamość mężczyzny została ustalona” - przekazał prokurator, podkreślając, że pomogły w tym zarówno wyniki badań biologicznych, jak i inne ustalenia dotyczące sprawy. Jak poinformował Maliszewski, zmarły pochodził z okolic Ostrołęki. - To osoba pochodząca z okolic Ostrołęki, która w chwili śmierci, jak wynika z ustaleń, była prawdopodobnie bezdomna” - powiedział. Prokuratura nie ujawnia jednak bardziej szczegółowych informacji dotyczących mężczyzny.

Nie ustalono przyczyny śmierci

Ze względu na stan zwłok nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyny zgonu. Dotyczy to również przeprowadzonej sekcji. Jednocześnie śledczy nie ujawnili obrażeń, które wskazywałyby, że do śmierci mogła przyczynić się inna osoba. - Najprawdopodobniej jest to zgon naturalny. Nie ma żadnych dowodów, że mogło być inaczej” - zaznaczył rzecznik płockiej prokuratury.

Śledztwo w sprawie znalezienia szczątków nadal formalnie trwa, ale - jak wynika z informacji prokuratury - prawdopodobnie wkrótce zostanie zakończone. Postępowanie wszczęto na podstawie wstępnej kwalifikacji z art. 155 k.k., dotyczącego nieumyślnego spowodowania śmierci.

Już podczas pierwszych oględzin nie stwierdzono śladów obrażeń mechanicznych. Prokuratura ustaliła również, że odnaleziony przy ulicy Płockiej fragment dłoni nie został celowo odłączony od ciała w sposób mechaniczny. Według śledczych doszło do tego w wyniku działania zwierząt.

Z uwagi na odzież, w której odnaleziono szczątki, prokuratura już na początku postępowania wskazywała, że śmierć mężczyzny mogła nastąpić zimą. Ciało pozostawało w trudno dostępnym, mało uczęszczanym rejonie Ciechanowa aż do czasu jego odnalezienia w sierpniu.

W ustaleniu tożsamości pomocne okazały się także przedmioty znalezione przy szczątkach. Pod koniec sierpnia informowano, że przy typowaniu rodziny do badań DNA wykorzystano m.in. wyniki oględzin notatnika i telefonu komórkowego znalezionych przy zmarłym oraz ustalenia operacyjne policji.

Komentarze obsługiwane przez CComment