ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Mężczyzna wpadł do przerębla na jeziorze w Lidzbarku

Fot. KPP w Działdowie

Do groźnego zdarzenia doszło w czwartek (12 lutego) na jeziorze w Lidzbarku Welskim. 64-letni mężczyzna, który wszedł na zamarzniętą taflę w pogoni za swoim psem, wpadł do lodowatej wody po tym, jak pod jego ciężarem załamał się lód. Dzięki szybkiej i zdecydowanej interwencji policjantów jego życie zostało uratowane.

Pies pobiegł za kaczkami, właściciel ruszył za nim

Mężczyzna spacerował z psem alejką wokół jeziora. W pewnym momencie zwierzę zauważyło kaczki znajdujące się na lodzie i pobiegło w ich kierunku. 64-latek ruszył za pupilem. Około 20–30 metrów od brzegu lód załamał się i mężczyzna wpadł do wody. Pies zdołał wrócić na brzeg.

Tonącego zauważył przypadkowy przechodzień, który natychmiast powiadomił służby.

Policjanci ruszyli na pomoc

Na miejsce skierowano patrol prewencji z Komisariat Policji w Lidzbarku. Sierż. szt. Adam Osowski oraz sierż. Jakub Roch, czołgając się po lodzie, przy użyciu rzutki ratunkowej wyciągnęli z wody mężczyznę, który zanurzony po szyję kurczowo trzymał się krawędzi lodu.

W trakcie akcji do policjantów dołączył strażak z OSP Lidzbark, wyposażony w specjalną deskę lodową do transportu poszkodowanego. Na miejscu pojawiły się również dodatkowe zastępy straży pożarnej oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.

Zziębniętego mężczyznę okryto kurtką i kocem termicznym oraz udzielono mu pierwszej pomocy przedmedycznej. W wodzie przebywał około 10 minut. Na szczęście jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Odmówił hospitalizacji. Był pod wpływem alkoholu

64-latek odmówił przewiezienia do szpitala. Zespół ratownictwa medycznego przetransportował go do miejsca zamieszkania. Jak ustalono, mężczyzna znajdował się pod działaniem alkoholu.

Komentarze obsługiwane przez CComment