ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Kolejny szpital bez porodówki? Pytanie nie brzmi "czy", a "kiedy"

fot. facebook.com/Szpital Maków

Wszystko wskazuje na to, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zamknięty zostanie oddział położniczo-ginekologiczny Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Makowie Mazowieckim. Sprawa ta była przedmiotem dyskusji podczas ostatniej sesji rady powiatu.

Demografia jest nieubłagana. Spadek liczby urodzeń przekłada się na spadek liczby porodówek na terenie całego kraju i nie inaczej wygląda sytuacja w Makowie Mazowieckim. W 2025 roku w makowskim szpitalu miały miejsce 73 porody, podczas gdy za minimalny próg pozwalający utrzymać stabilną organizację uznaje się obecnie 400. Kolejną kwestią, o której wspominał starosta Mirosław Augustyniak, jest to, że mieszkanki powiatu jako miejsce porodu wybierają częściej Przasnysz, Warszawę, Ostrów Maz., Ostrołękę, Pułtusk i Wyszków. W tej sytuacji przychody z realizacji świadczeń nie pokrywają kosztów utrzymania oddziału.

Jak mówił dyrektor szpitala Jerzy Wielgolewski, problem ten narastał latami. Szpital rozmawiał o tym z Narodowym Funduszem Zdrowia, lecz finalnie nie udało się uzyskać porozumienia. W tej sytuacji kierunek jaki proponuje szpital to utrzymanie jedynie ginekologii planowej i zawieszenie położnictwa i neonatologii.

- Przyszłością nie jest pytanie, czy będziemy mieli porodówkę w naszym szpitalu, tylko kiedy jej nie będziemy mieli – skwitował dyrektor.

Wydaje się więc, że przyszłość makowskiej porodówki jest przesądzona. 

Komentarze obsługiwane przez CComment