ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Spowodował kolizję i odjechał. "Przecież nic się nie stało"

zdjęcie ilustracyjne

Nietrzeźwy kierowca spowodował kolizję i odjechał z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany kilkanaście kilometrów dalej przez policjantów.

Zdarzenie miało miejsce w piątek 27 marca w Makowie Maz. na ul. Moniuszki.

- Dyżurny makowskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące kierującego Oplem, który spowodował kolizję drogową (…) uderzając w tył jadącego przed nim Nissana, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia - przekazuje kom. Monika Winnik.

Zgłaszający ruszył za sprawcą i powiadomił służby. Kierujący Oplem, po kilku minutach ucieczki widząc jadącego za nim Nissana zatrzymał pojazd i wysiadł.

- Mężczyzna zapytał kierującego Nissanem „dlaczego za nim jedzie, przecież  nic się nie stało”. Po krótkiej wymianie zdań wrócił do samochodu, cofając uderzył w zaparkowanego Nissana, po czym ponownie odjechał - informuje oficer prasowa.

Zgłaszający pojechał za Oplem, na bieżąco informując dyżurnego makowskiej policji o zdarzeniu. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego zauważyli wskazany pojazd w Laskach i podjęli próbę zatrzymania go do kontroli drogowej.

- Pomimo wydawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierujący nie reagował i kontynuował jazdę. Został zatrzymany w Orzycu. Jak się okazało, mężczyzna znajdował się w stanie nietrzeźwości. Badanie wykazało 1,5 promila alkoholu w jego organizmie - dodaje rzecznik prasowa makowskiej policji.

52-letni kierujący został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Mężczyzna stracił prawo jazdy. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności oraz zakaz kierowania pojazdami i wysoka grzywna. 

Komentarze obsługiwane przez CComment