ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

500 lat Mazowsza w Koronie. Dziedzictwo księstwa powróciło do powszechnego kręgu pamięci

na zdjeciu Leonard Sobieraj dyrektor Muzeum Mazowieckiego w Płocku
fot. Muzeum Mazowieckie w Płocku

Rozmowa z Leonardem Sobierajem, dyrektorem Muzeum Mazowieckiego w Płocku

* Za nami otwarcie największej od lat wystawy poświęconej średniowiecznym dziejom Mazowsza, w związku z 500-leciem inkorporacji regionu do Korony. Co ukazuje ekspozycja?

 - Wystawa „Mazowsze dla Korony’ to opowieść o historii Księstwa Mazowieckiego oraz rządzącej nim przez stulecia dynastii Piastów. Przybliża zwiedzającym dawne struktury administracyjne, kulturę materialną i duchową, a także unikalną sztukę i architekturę naszych ziem. Sam proces stopniowej integracji z Królestwem Polskim został zilustrowany za pomocą oryginalnych dokumentów wystawionych z woli mazowieckich książąt oraz królów Polski. Na wystawie prezentujemy bezcenne skarby sprowadzone z najważniejszych polskich muzeów, archiwów państwowych i kościelnych oraz kolekcji prywatnych. Zgromadzone eksponaty, od dokumentów po rzeźbę gotycką, otrzymały nowoczesną, niezwykle atrakcyjną oprawę plastyczną i multimedialną. Przygotowaliśmy między innymi animację opowiadającą o dziejach księstwa, cyfrowe mapy oraz prezentacje, dzięki którym można wirtualnie wertować średniowieczne manuskrypty. Całości dopełnia fotograficzna prezentacja romańskiej i gotyckiej architektury Mazowsza oraz specjalny kącik edukacyjny dla najmłodszych gości.

 *Czym jest herma św. Zygmunta?

 - Herma św. Zygmunta z piastowskim diademem to bez wątpienia jeden z najcenniejszych i najbardziej spektakularnych zabytków polskiego średniowiecza. To unikatowe arcydzieło dawnego złotnictwa sakralnego, wykonane ze srebra i złota oraz zdobione drogimi kamieniami, stanowi absolutne centrum i najważniejszy punkt naszej ekspozycji w Płocku. To relikwiarz zawierający relikwie patrona Płocka św. Zygmunta. Jest to dar króla Kazimierza Wielkiego dla katedry płockiej. Prezentuje ono niezwykle wysoki poziom kultury artystycznej, jaki rozwijał się w dawnych wiekach na naszych ziemiach. Herma, na co dzień będąca dumą Płocka, lśni na wystawie obok innych wybitnych skarbów, takich jak XII-wieczna Biblia Płocka czy Złoty Kodeks Pułtuski. Zabytki te pozwalają zwiedzającym niemal namacalnie poczuć potęgę i kulturowy blask dawnego Księstwa Mazowieckiego. Dla każdego, kto nas odwiedzi, spotkanie z tym lśniącym klejnotem przeszłości będzie niezapomnianym przeżyciem estetycznym i historycznym.

 * Jak „na półmetku” obchodów rocznicy oceniłby pan efekty przedsięwzięcia? Co dotychczas zobaczyliśmy?

 - Efekty dotychczasowych działań w ramach projektu „Mazowsze dla Korony” oceniam wysoko, gdyż udało nam się zaktywizować tysiące odbiorców. Całe przedsięwzięcie, sfinansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego, z powodzeniem realizujemy już od 2024 roku. Do tej pory nasza mobilna wystawa planszowa, przybliżająca dziedzictwo kulturowe regionu, wyruszyła w wielką trasę, w sumie ma odwiedzić ok. 40 miejscowości. Równolegle odnieśliśmy sukces edukacyjny w ramach „Mazowieckiego Projektu Żywej Historii”. Przed wakacjami nasi edukatorzy zagościli także w ok. 180 szkołach, a docelowo nasze niezwykłe, całodzienne warsztaty i potyczki rycerskie obejmują aż 240 placówek na terenie województwa. Widzowie będą mogli zapoznać się mogli również zapoznać się ze specjalnie wyprodukowanym na tę okazję filmem fabularnym „Biały rycerz. Porwanie księcia Janusza”. Do tego dochodzi oczywiście wystawa czasowa „Mazowsze dla Korony” otwarta do 10 grudnia tego roku.

 * Co nas czeka w najbliższym czasie? W jaki sposób projekt zostanie zwieńczony?

- W najbliższym czasie żyć będziemy właśnie wystawą czasową – towarzyszy jej bogaty program towarzyszący. Kluczowym wydarzeniem naukowym będzie prestiżowa konferencja „Mazowsze w dobie inkorporacji do Królestwa Polskiego 1462–1526”, zaplanowana na 15–17 września 2026 roku. Organizujemy ją we współpracy z Instytutem Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN w Warszawie, gromadząc wybitnych badaczy przeszłości naszego regionu m.in. znany w Ciechanowie i na północnym Mazowszu  prof. Leszek Zygner. Pokłosiem tych intensywnych obrad i wieloletnich prac badawczych będzie wydanie monumentalnej, wieloautorskiej monografii naukowej w 2027 roku. Młodzież szkół średnich zaprosimy do udziału w pasjonującej debacie oksfordzkiej, która poruszy alternatywne scenariusze naszych dziejów. Całość obchodów dopełni także bogaty cykl otwartych, popularnonaukowych spotkań przygotowanych specjalnie dla mieszkańców regionu.

 * Czy w pana ocenie spełnił on swoje zadanie? Czy wśród współczesnych mieszkańców Mazowsza wiedza o tamtych wydarzeniach jest dziś na wyższym poziomie świadomości?

 - Moim zdaniem projekt wspaniale spełnił swoje zadanie, ponieważ odrzucił przestarzałe metody na rzecz żywego i emocjonalnego kontaktu z historią. Udowodniliśmy, że o przeszłości można opowiadać pasjonująco, pokazując ją przez pryzmat miłości, walki o władzę, a nawet zagadek kryminalnych. Ogromna popularność warsztatów w szkołach oraz mobilnej ekspozycji podniosła świadomość regionalną mieszkańców. Współcześni Mazowszanie przestali postrzegać datę 1526 jako nudny fakt z podręczników, zaczynając dostrzegać w niej punkt zwrotny naszych wspólnych losów. Młodzież, wcielając się podczas lekcji w postacie walecznych rycerzy czy sprytnych dyplomatów, poczuła osobistą więź ze swoimi przodkami. Dziedzictwo Księstwa Mazowieckiego na trwałe powróciło do powszechnego kręgu pamięci, co było naszym nadrzędnym celem.

 * Jaka jest dziś tożsamość Mazowszan? Ile jest dziś w nas z dawnych mieszkańców księstwa i co nas wyróżnia?

 - Tożsamość mieszkańców Mazowsza to fascynujące połączenie dumy z wielowiekowej autonomii oraz poczucia bycia sercem współczesnej Polski. Jak pisał prof. Lech Królikowski, leżąca w centrum regionu Warszawa ugruntowała tę wiodącą rolę Mazowsza w całym organizmie państwowym. Nadal jednak wyróżnia nas to, co pozostawili po sobie dawni mieszkańcy niezależnego księstwa: wspaniałe zamki w Czersku, Ciechanowie czy Liwie. Trwałym śladem tamtych czasów są także herby, historyczne nazwy miejscowości oraz unikalne zabytki gotyku mazowieckiego. W każdym z nas drzemie cząstka tamtej niezwykłej energii, determinacji i wierności własnym tradycjom, które kształtowały region przez ponad trzysta lat odrębności. Poznawanie tych korzeni wzbogaca naszą historyczną wiedzę i staje się wspaniałym drogowskazem dla współczesnej aktywności obywatelskiej.

 * Pod koniec lipca muzeum gościło III Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych. Co oznacza wydarzenie tej rangi?

 - Wydarzenie na trzy dni uczyniło z Płocka międzynarodową stolicę sztuki performatywnej. Do naszych zabytkowych przestrzeni przybyli światowej klasy performerzy oraz wybitni artyści z aż piętnastu krajów świata, w tym z Kuby, Boliwii, Australii czy Senegalu. Publiczność mogła podziwiać działania takich legend awangardy jak duet VestAndPage czy brytyjska artystka Marcia Farquhar, a wstęp na wszystkie wydarzenia był całkowicie bezpłatny. Poprzez ten interdyscyplinarny projekt udowadniamy, że tradycja wspaniale dialoguje ze współczesnością. Dla naszej instytucji to okazja do otwarcia się na nowe, odważne formy artystycznego wyrazu i włączenia mieszkańców Płocka w globalny obieg kultury.

 * Proszę przybliżyć muzealną ofertę na najbliższe miesiące, z uwzględnieniem propozycji dla dzieci i młodzieży.

 - W nadchodzących miesiącach nasza oferta edukacyjna jest niezwykle bogata, a jej centralnym punktem pozostaje „Mazowiecki Projekt Żywej Historii”. Dla szkół, które nas zaproszą przygotowaliśmy bezpłatne, całodzienne warsztaty realizowane według ośmiu pasjonujących scenariuszy. Najmłodsi uczniowie mogą wziąć udział w zajęciach o mazowieckim smoku, starsi uczyć się władania mieczem w szkolnych obozach rycerskich czy zmierzyć się ze smokiem w mobilnej krypcie tajemnic. Starszą młodzież zapraszamy do wcielenia się w postacie historyczne i rozwiązywania renesansowych zagadek śledczych w ramach scenariusza „Tajemnicza śmierć”. Na samej wystawie stacjonarnej w Płocku czeka na najmłodszych specjalnie zaaranżowany kącik edukacyjny, a nowoczesne multimedia umożliwią wirtualną podróż przez wieki. Dodatkowo dla młodzieży szkół średnich przygotowaliśmy pasjonującą debatę oksfordzką oraz cykl otwartych, popularnonaukowych prelekcji.

 * Na jakim etapie jest adaptacja zabytkowego młyna w Baboszewie?

 -  Projekt utworzenia nowego oddziału Muzeum Mazowieckiego w Płocku w zabytkowym młynie w Baboszewie wszedł w kolejny etap realizacji. Mamy już gotowy projekt inwestycji oraz pozwolenie na budowę. Obecnie najważniejszym zadaniem jest pozyskanie środków unijnych na realizację przedsięwzięcia. Złożony wniosek przeszedł już pierwszy etap weryfikacji formalnej i czekamy na rozstrzygnięcie konkursu. Inwestycja zakłada rewaloryzację i rozbudowę zabytkowego młyna oraz przystosowanie go do funkcji muzealnych. W przyszłym oddziale znajdą się ekspozycje poświęcone m.in. dawnemu młynarstwu, ks. Maciejowi Kazimierzowi Sarbiewskiemu oraz szarży pod Arcelinem z 1920 roku. Nowa placówka ma być nie tylko muzeum, ale także miejscem edukacji, wystaw czasowych, wydarzeń plenerowych i koncertów dla mieszkańców Baboszewa i całego regionu.

 * Czym nas jeszcze zaskoczy muzeum? Ma pan jakieś „asy w rękawie”?

 - Choć odkryliśmy już przed państwem większość kart, Muzeum Mazowieckie w Płocku zawsze kryje w zanadrzu fascynujące niespodzianki. Naszym największym długofalowym „asem w rękawie” są bez wątpienia przełomowe efekty prac Mazowieckiego Zespołu Badawczego przy Instytucie Historii PAN. Prowadzone od 2024 roku badania nad strukturą społeczną, kartografią czy elitami intelektualnymi dawnego księstwa przynoszą niezwykłe, niepublikowane dotąd odkrycia. Wszystkie te naukowe rewelacje ujrzą światło dzienne podczas wrześniowej konferencji i zostaną zebrane w monumentalnej publikacji, której druk planujemy na 2027 rok. Ponadto nasi edukatorzy nie zwalniają tempa i stale rozbudowują program żywej historii o nowe, zaskakujące interaktywne gry i wyzwania dla młodzieży. W roku 2027 zaprosimy wszystkich do naszego nowego oddziału – Muzeum Ziemi Gostynińskiej w dawnych gostynińskich jatkach. Tworzymy kolekcję na wystawę poświęconą designowi lat powojennych, co razem z wystawą secesji i art deco stworzy prezentację stylów artystycznych ostatnich stu lat. I to nie koniec niespodzianek, ale na ten moment nic więcej nie zdradzimy. Gorąco zachęcam do regularnego odwiedzania naszych progów, ponieważ bogactwo historii Mazowsza będzie nas zadziwiać jeszcze przez długie lata.

 

Rozmawiał Radosław Kowalski

 

 

Komentarze obsługiwane przez CComment