Dawne polskie pieśni wielkopostne śpiewali wspólnie chętni mławianie, tyle że nie w domu, lecz w Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Pod wodzą cenionych artystów, pieczołowicie pielęgnujących folklor – Kai i Janusza Prusinowskich.
Każdy z uczestników tego spotkania – modlitwy otrzymał zestaw tekstów, które pochodzą ze „Zbioru Pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego i domowego”, wydanego w Pelplinie w 1886 roku, nakładem Księgarni K. Michałowskiego. W tym opasłym tomie (po ponad stu latkach powielono go w formie reprintu) znajduje się około 130 pieśni pasyjnych, nie licząc innych. W XIX wieku, w okresie Kulturkampfu, Pelplin, leżący w zaborze pruskim, był prężnym ośrodkiem upowszechnia drukowanego słowa polskiego.
Z pokolenia na pokolenie
Dawniej w Wielkim Poście pieśni pasyjne powszechnie śpiewano w domach rodzinnych czy w grupach sąsiadów w wielu regionach kraju, również na północnym Mazowszu, zazwyczaj pod kierunkiem wprawionego śpiewaka. Niektóre z tych utworów wykonywane były również podczas „pustych nocy” (całonocnego śpiewania przy ciele zmarłego) oraz na cmentarzach (przy grobach). - Moi rodzice byli śpiewakami pogrzebowymi, prowadzili „puste noce” – zwierzał się Janusz Prusinowski.
KJ
Cały artykuł w papierowym wydaniu (świątecznym) TC, nr 13






Komentarze obsługiwane przez CComment