Płońscy kryminalni zatrzymali 37-letniego mieszkańca Nowego Miasta, podejrzanego o udzielanie narkotyków innym osobom. Podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania policjanci ujawnili środki odurzające, rośliny konopi oraz gotówkę, schowaną w beczce z ziarnem, a pochodzącą prawdopodobnie z przestępczej działalności.
W czwartek, 12 lutego, kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, realizowali czynności w ramach ustaleń operacyjnych. Z ich informacji wynikało, że w jednym z domów w Nowym Mieście mogą być przechowywane znaczne ilości narkotyków przeznaczonych do dalszej dystrybucji. Funkcjonariusze pojechali pod ustalony adres, gdzie zastali 37-latka. Zaskoczony ich widokiem mężczyzna zaprzeczał, aby posiadał jakiekolwiek nielegalne substancje.
- Gdy policjanci razem z 37-latkiem weszli do zajmowanego przez niego pokoju, ten gwałtownie podbiegł do okna, na którego parapecie stały doniczki z roślinami i zaczął je wyrywać. Kryminalni natychmiast zareagowali, uniemożliwiając zniszczenie roślin. Mężczyzna tłumaczył, że są to sadzonki konopi indyjskich przeznaczone na własny użytek. Obok doniczek policjanci ujawnili foliową torebkę strunową z suszem roślinnym – informuje rzeczniczka płońskiej policji, nadkom. Kinga Drężek – Zmysłowska.
W trakcie dalszego przeszukania zabezpieczone zostały kolejne środki odurzające. W jednym z pokoi, w szafce między ubraniami, funkcjonariusze znaleźli szklany pojemnik z krystaliczną substancją oraz plastikowe pudełko z foliowymi torebkami zawierającymi susz roślinny i kolejną porcję substancji w postaci kryształu. Mężczyzna przyznał wtedy, że znalezione substancje to narkotyki i należą do niego. Został zatrzymany.
To nie był koniec czynności. W budynkach gospodarczych znajdujących się na terenie posesji, w jednej z beczek z ziarnem pszenicy, funkcjonariusze ujawnili plastikowy pojemnik z gotówką. Z uwagi na podejrzenie, że pieniądze mogą pochodzić z handlu narkotykami, zostały zabezpieczone.
Jak informuje płońska policja, badania potwierdziły, że znalezione u 37-latka substancje to blisko 12 gramów marihuany oraz prawie 50 gramów klefedronu.
- W postępowaniu karnym o tym, czy ilość narkotyków jest uznana za znaczną, nie decyduje wyłącznie ich waga. Kluczowe znaczenie ma m.in. liczba porcji handlowych, jakie można z danej ilości przygotować, a także rodzaj zabezpieczonej substancji. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu łącznie 17 zarzutów, w tym 16 dotyczących udzielania narkotyków innym osobom oraz jednego związanego z posiadaniem znacznej ilości środków odurzających – wyjaśnia nadkom. Kinga Drężek – Zmysłowska.
Na wniosek śledczych oraz prokuratury, sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za zarzucane czyny grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.






Komentarze obsługiwane przez CComment