Kilka minut wystarczyło, by właścicielka straciła rower pozostawiony przed sklepem. Sprawca odjechał jednośladem, licząc najwyraźniej na to, że nikt nie ustali, kim jest. Policjantki z płońskiej komendy szybko połączyły informacje z monitoringu z ustaleniami w terenie i już po krótkim czasie dotarły do 54-latka. Mężczyzna tłumaczył, że rower zabrał „tylko na chwilę”, bo nie miał czym wrócić do domu.
W sobotę, 25 lipca, kilka minut po godz. 18, za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego do Komendy Powiatowej Policji w Płońsku wpłynęło zgłoszenie o kradzieży roweru sprzed jednego z supermarketów w Nowym Mieście.
Jak ustalili policjanci, 62-letnia mieszkanka Nowego Miasta przyjechała do sklepu rowerem i pozostawiła go przed wejściem na czas zakupów. Gdy po wyjściu ze sklepu chciała wrócić do domu, okazało się, że jednośladu już nie ma.
Na miejsce skierowano patrol. Policjantki rozmawiały ze zgłaszającą oraz pracownikami sklepu, a także przeanalizowały zapis monitoringu. Nagranie zarejestrowało mężczyznę, który podszedł do roweru, zabrał go i odjechał. Dzięki zebranym informacjom funkcjonariuszki szybko ustaliły jego tożsamość oraz kierunek, w którym się oddalił.
Podczas sprawdzania terenu Nowego Miasta policjantki rozmawiały również z napotkanymi mieszkańcami, którzy pomogli potwierdzić trasę przejazdu mężczyzny. Funkcjonariuszki skontaktowały się także z dzielnicowym obsługującym ten rejon. Wspólne ustalenia doprowadziły je do miejsca zamieszkania podejrzewanego.
Na miejscu zastano 54-letniego mieszkańca Nowego Miasta. Mężczyzna przyznał się do zabrania roweru. Był trzeźwy. Tłumaczył policjantkom, że wziął jednoślad „tylko na chwilę”, ponieważ nie miał jak wrócić do domu.
Rower został odzyskany i wrócił do swojej właścicielki. Ze względu na wartość jednośladu sprawa została zakwalifikowana jako wykroczenie. Za kradzież 54-latek został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł.
Kradzież, nawet jeśli sprawca tłumaczy swoje zachowanie chwilową potrzebą, pozostaje naruszeniem prawa. Korzystanie z cudzej własności bez zgody właściciela może zakończyć się odpowiedzialnością prawną.






Komentarze obsługiwane przez CComment