Policjanci otrzymali kilka zgłoszeń w sprawie mężczyzny, który miał wejść do rzeki. Kolejne informacje mówiły o mężczyźnie, idącym krajową pięćdziesiątką w samej bieliźnie. Służby postawiono na nogi.
Historia wydarzyła w niedzielny poranek, 1 marca.
- W okolicy godziny 5.00 policjanci otrzymali kilka zgłoszeń dotyczących mężczyzny widzianego na terenie gminy Sochocin. Pierwsze dotyczyło osoby, która miała wejść do rzeki przy ul. Nadrzecznej w Sochocinie. Kilka minut później wpłynęły kolejne informacje o mężczyźnie poruszającym się w samej bieliźnie drogą krajową nr 50, w rejonie mostu, skrętu w kierunku Smardzewa, a następnie w okolicy Wycinek – przekazuje rzeczniczka płońskiej policji, nadkom. Kinga Drężek – Zmysłowska.
Na miejsce skierowano patrol policji oraz straż pożarną, która przygotowała łódź do działań na wodzie. Około godziny 6.30 czynności zakończono.
- Ustalono, że 30-letni mężczyzna, mieszkaniec Płońska po wejściu do rzeki w Sochocinie przeprawił się na drugi brzeg, a następnie pieszo przemieszczał się wzdłuż DK50 i wrócił do Płońska, gdzie skontaktował się z rodziną. Bliscy przywieźli go następnie do Sochocina. Został wylegitymowany przez funkcjonariuszy. Mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń i nie wymagał pomocy medycznej – dodaje rzecznik.





Komentarze obsługiwane przez CComment