Po dramatycznym zgłoszeniu o zaginięciu mężczyzny w kryzysie emocjonalnym, funkcjonariusze podjęli poszukiwania.
Wczoraj (28 sierpnia) przed południem do Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu zgłosiła się kobieta, informując o zaginięciu swojego 49-letniego kolegi.
- Który, jak wynikało z relacji, znajdował się w poważnym kryzysie emocjonalnym. Zgłaszająca podkreśliła, że jej znajomy odjechał samochodem w nieznanym kierunku, pozostawiając niepokojący przekaz, z którego wynikało realne zagrożenie życia mężczyzny – informuje asp. Ilona Cichocka.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Po niespełna dwóch godzinach od rozpoczęcia poszukiwań odnaleźli mężczyznę. 49-latkowi zapewniono też pomoc medyczną oraz opiekę.
***
Tego samego dnia wieczorem dyżurny przasnyskiej komendy otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, z którego relacji wynikało, że jego 37-letni kolega przesłał niepokojąca wiadomość.
- Pod wskazany adres natychmiast skierowano policjantów Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego. Na miejscu okazało się jednak, że mężczyzny nie ma w domu. Z rozmowy z członkami rodziny wynikało, iż 37-latek jakiś czas wcześniej wyszedł w nieznanym kierunku. Sytuacja była poważna, każda minuta mogła zadecydować o życiu. Policjanci podjęli poszukiwania. W tym samym czasie dyżurny KPP w Przasnyszu nawiązał kontakt telefoniczny z mężczyzną w kryzysie emocjonalnym. To właśnie ta rozmowa okazała się kluczowa. Dzięki cierpliwości, opanowaniu i umiejętnościom komunikacji podkom. Andrzeja Bakuły, 37-latek podał miejsce, w którym się znajduje - przekazuje oficer prasowa.
Funkcjonariusze udzielili mu niezbędnej pomocy przedmedycznej. Mężczyzna z obrażeniami zagrażającymi jego życiu został przekazany pod opiekę ratowników medycznych i przewieziony do szpitala.
Te zdarzenia przypominają, jak ważna jest szybka reakcja na sygnały o zagrożeniu życia i zdrowia bliskiej osoby.
Komentarze obsługiwane przez CComment