Przasnyscy policjanci jako pierwsi dotarli do budynku, w którym powstał pożar. Wyprowadzili z płonącego mieszkania 41‑letnią kobietę.
We wtorek, 15 września, po godzinie 18, dyżurny KPP w Przasnyszu otrzymał zgłoszenie o nietrzeźwej kobiecie, która miała podpalić łóżko w swoim mieszkaniu na jednym z osiedli w Przasnyszu. Na miejsce skierowano patrol WRD w składzie: mł. asp. Małgorzata Piotrowska oraz sierż. Patryk Trzciński.
Policjanci jako pierwsi dotarli do budynku. Mieszkańcy poinformowali ich o zadymieniu na klatce schodowej. Z mieszkania wydobywał się intensywny dym, a przebywająca w środku kobieta nie chciała otworzyć drzwi.
- W obliczu realnego zagrożenia funkcjonariusze natychmiast podjęli działania i dostali się do środka. W mieszkaniu zauważyli płonącą kanapę, obok której siedziała 41‑letnia kobieta, odmawiająca opuszczenia lokalu. Policjanci, wykazując się odwagą i opanowaniem, wyprowadzili kobietę w bezpieczne miejsce. Następnie przystąpili do gaszenia kanapy, ograniczając rozwój pożaru do czasu przyjazdu straży pożarnej – informuje asp. Ilona Cichocka z KPP w Przasnyszu.
Na miejsce dotarły zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz zespół ratownictwa medycznego. Kobieta została przewieziona do szpitala w Przasnyszu na dalsze badania. Badanie stanu trzeźwości potwierdziło, że była pod wpływem alkoholu. Po udzieleniu pomocy medycznej została zatrzymana i osadzona w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych KPP w Przasnyszu.
- Postawa policjantów zasługuje na szczególne uznanie. Ich odwaga, opanowanie i szybka reakcja potwierdzają, że słowa „Pomagamy i chronimy” są codzienną praktyką, a nie tylko hasłem – dodaje asp. Ilona Cichocka.


Komentarze obsługiwane przez CComment