Koniec z myśleniem, że wodociągi to tylko rury, pompy i woda w kranie. Dziś to potężne sieci informatyczne, które coraz częściej biorą na celownik cyberprzestępcy. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Pułtusku właśnie zdobyło duży grant, żeby zabezpieczyć swój system przed atakami.
Pułtuska spółka wyciągnęła z ogólnopolskiego programu „Cyberbezpieczne Wodociągi” prawie 750 tysięcy złotych (dokładnie 747 495 zł). Cała inwestycja pochłonie ponad 910 tysięcy złotych, co oznacza, że unijny grant z Krajowego Planu Odbudowy pokrywa 100 procent kosztów netto tego zadania. Pieniądze przyznało Centrum Projektów Polska Cyfrowa do spółki z państwowym instytutem NASK.
Czego konkretnie pilnują informatycy w wodociągach?
Za pozyskaną kasę PWiK zmodernizuje swoje zapory w dwóch kluczowych obszarach. Po pierwsze: uszczelni tradycyjną sieć biurową i bazy danych (czyli systemy IT), gdzie leżą wrażliwe informacje o firmie i klientach.
Po drugie, i to jest absolutnie kluczowe dla bezpieczeństwa mieszkańców: zabezpieczy systemy OT.
Technologia operacyjna (OT) to komputery i sterowniki, które fizycznie zawiadują pracą pomp, zasuw i stacji uzdatniania wody. Gdyby hakerzy przejęli nad nimi kontrolę, mogliby zdalnie odciąć miastu wodę albo zablokować filtry. Pułtuska inwestycja ma zablokować im ten scenariusz i zagwarantować, że infrastruktura krytyczna będzie odporna na internetowe włamania.





Komentarze obsługiwane przez CComment