Prokuratura zakończyła śledztwo dotyczące lekarki, która w połowie marca pełniła dyżur w punkcie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w Szpitalu Powiatowym Gajda-Med w Pułtusku, będąc pod wpływem alkoholu. Kobieta przyjęła wówczas 23 pacjentów, a badanie wykazało, że miała w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
O sprawie informowaliśmy już wiosną na naszym portalu. Postępowanie dotyczyło wydarzeń z nocy z 15 marca. Śledczy sprawdzali, czy lekarka swoim zachowaniem naraziła pacjentów korzystających z nocnej pomocy lekarskiej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za taki czyn grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Jak poinformowała Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, postępowanie nie wykazało, aby zachowanie lekarki wyczerpało znamiona przestępstwa.
- Prokuratorskie postępowanie nie wykazało, by zachowanie lekarki wyczerpało znamiona czynu zabronionego. Na tej podstawie śledztwo zostało umorzone - przekazała rzeczniczka.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Prokurator Rejonowy w Pułtusku skierował oficjalne wystąpienie do Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wszczął już postępowanie wyjaśniające, które ma ocenić odpowiedzialność zawodową lekarki.
Przypomnijmy, że informacja o nietrzeźwej lekarce pełniącej dyżur wpłynęła do Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku 15 marca. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, przeprowadzili badanie trzeźwości. Wykazało ono, że kobieta miała ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Po interwencji policji lekarka została natychmiast odsunięta od wykonywania obowiązków, a dyrekcja Szpitala Powiatowego Gajda-Med zorganizowała zastępstwo, aby zapewnić ciągłość opieki nad pacjentami.





Komentarze obsługiwane przez CComment