ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Nauczyciel, którego pamiętam. Pasja, humor i dobre słowo

Potrafili zainteresować historią, pomóc przed maturą, dostrzec talent albo dodać odwagi. Czasem pamiętamy ich wymagania, czasem rozmowy o muzyce czy wykład w kowbojskim kapeluszu. Zapytaliśmy naszych rozmówców, których nauczycieli wspominają najcieplej i co zawdzięczają swoim szkołom.

Jacek Podgórski, burmistrz miasta i gminy Sochocin, szczególnie wspomina Annę Sobótkę, wychowawczynię i polonistkę z gimnazjum. Była wymagająca, ale można było przyjść do niej z problemem i liczyć na wsparcie. Dziękuje wszystkim swoim nauczycielom, przyznając z humorem, że nie należał do najgrzeczniejszych uczniów.
– Nauczyciel może przekazać wiedzę, ale wyjątkowy nauczyciel potrafi również zostawić ślad w człowieku.

Dariusz z Ciechanowa z sentymentem opowiada o Marku Mosakowskim, historyku z SP nr 5. Cenił jego pasję, ciekawe opowieści i poczucie humoru. Nauczyciel był fanem Perfectu, więc pod koniec lekcji znajdował również czas na rozmowy o muzyce rockowej.

Magdalena Kowalska, psycholog z Płońska, zachowała ciepłe wspomnienia o zmarłej polonistce Teresie Tyskiej. Nauczycielka umiała mobilizować do nauki, zwłaszcza przed maturą. Wymaganiom towarzyszyły troska i wiara w możliwości uczniów.

Bartłomiej Kowalski, uczeń z Płońska, wskazuje historyka Mirosława Małka. Docenia jego wiedzę, pełne ciekawostek lekcje oraz szacunek i empatię.
– Potrafi uwierzyć w niego nawet wtedy, gdy on sam jeszcze nie wierzy w siebie – mówi o podejściu nauczyciela do ucznia.

Dariusz z Ciechanowa, absolwent technikum radiowo-telewizyjnego w Pułtusku, najlepiej wspomina wychowawcę Bogdana Krzemienia. Zapamiętał go jako człowieka wyrozumiałego i pomocnego, który do każdego podchodził indywidualnie. Jego rady wpłynęły na dalszą drogę rozmówcy.

Natasza Pepłowska, 15-letnia uczennica, ceni szkoły za życzliwość i możliwość rozwijania pasji. Dobrze wspomina przyjęcie do ciechanowskiej szkoły STO. Dziś uczy się w Zespole Szkół nr 3, gdzie rozwija zainteresowania wokalne, oraz w szkole muzycznej, w której gra na saksofonie.

Krystian z Chruszczewa wskazuje Krzysztofa Gorgolika, nauczyciela fizjoterapii i praktykującego fizjoterapeutę. Ceni jego przystępne wyjaśnienia, humor i zachęcanie do podejmowania wyzwań. Do dziś pamięta porównanie powłoki chroniącej więzadła do pończoch, które pomogło zapamiętać omawiane zagadnienie.

Jan z Działdowa, który studiował dziennikarstwo w Gdańsku, z uznaniem wspomina profesora Jarosława Ocha. Zapamiętał jego charyzmę, zaangażowanie oraz umiejętność analizowania polityki i przemian społecznych.

Sara Krzemińska, uczennica z Ciechanowa, dzięki polonistce Renacie Majewskiej-Barabasz ponownie odkryła radość czytania i interpretowania literatury. Szczególnie lubi rozmowy o wierszach, podczas których uczniowie mogą przedstawiać własne odczytania i dzielić się przemyśleniami.

Iza z Ciechanowa pamięta wykładowcę, który na zajęcia o Dzikim Zachodzie przyszedł w kowbojskim kapeluszu. Pomysł ożywił zmęczonych studentów i sprawił, że półtoragodzinny wykład pozostał w jej pamięci na długo.

A którego nauczyciela Wy wspominacie najcieplej? Podzielcie się wspomnieniami w komentarzach.

Komentarze obsługiwane przez CComment