ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Rozdzielnica na elewacji za trzysta złotych i za tysiąc pięćset - skąd ta różnica

Rozdzielnica elektryczna na elewacji

Przy kompletowaniu materiału na przyłącze albo na instalację fotowoltaiczną pojawia się pytanie, które zadaje sobie każdy: dlaczego dwa wyglądające tak samo produkty różnią się ceną kilkukrotnie. Na zdjęciu w katalogu widać ten sam biały prostokąt z drzwiczkami.

Różnice są realne i dotyczą rzeczy, które ujawniają się po kilku latach na zewnątrz. Warto je znać, bo w części zastosowań tańszy wariant wystarczy, a w części jest zakupem do powtórzenia.

Skąd bierze się rozpiętość cen

Pierwszym czynnikiem jest materiał obudowy i jego odporność na promieniowanie słoneczne. Tworzywo bez odpowiednich dodatków żółknie i kruszeje w ciągu kilku sezonów, a pęknięta obudowa przestaje chronić cokolwiek.

Drugim jest stopień ochrony i jakość uszczelnienia. Deklarowana szczelność dotyczy wyrobu kompletnego, z prawidłowo wykonanymi wprowadzeniami przewodów, a nie samej skrzynki z wyciętym otworem na dole.

Trzecim jest odporność na uderzenia, istotna przy montażu w miejscu dostępnym publicznie. Dobrze dobrana szafa elektryczna zewnętrzna ma te trzy parametry podane wprost w karcie katalogowej, a nie tylko na opakowaniu.

Kondensacja, czyli problem, o którym się nie myśli

Nawet całkowicie szczelna obudowa zbiera w środku wodę. Powietrze zamknięte przy montażu zawiera wilgoć, która przy dobowych zmianach temperatury skrapla się na chłodniejszych elementach.

Efektem jest korozja styków i śrub, widoczna zwykle po dwóch, trzech latach. W urządzeniach elektronicznych, takich jak licznik albo sterownik, kończy się to awarią bez wyraźnej przyczyny.

Rozwiązania są dwa: membrana wyrównawcza pozwalająca oddychać obudowie albo grzałka z termostatem przy większych skrzyniach. Pierwsze kosztuje kilkadziesiąt złotych, drugie kilkaset, a oba są tańsze niż wymiana aparatury.

Przygotowanie instalacji pod fotowoltaikę

Przy instalacji fotowoltaicznej po stronie prądu stałego i przemiennego potrzebne są osobne zabezpieczenia, a większość z nich znajduje miejsce właśnie w rozdzielnicy zewnętrznej przy falowniku.

Potrzebny jest wyłącznik po stronie stałoprądowej, ograniczniki przepięć po obu stronach oraz zabezpieczenie nadprądowe po stronie sieci. Do tego rozłącznik pozwalający odciąć instalację, wymagany przy pracach na dachu i przy działaniach służb.

Przy planowaniu warto od razu przewidzieć miejsce na to, co dojdzie później: magazyn energii, ładowarkę samochodową albo sterowanie pompą ciepła. Obudowa o jeden rozmiar większa kosztuje niewiele, jej wymiana za trzy lata sporo.

Czwartym czynnikiem jest wyposażenie wnętrza. Tańsze obudowy sprzedawane są jako puste skrzynki, droższe mają płytę montażową, szyny, osłony modułowe i przegrody. Doliczenie tych elementów osobno potrafi zrównać obie ceny, więc porównanie ma sens dopiero po zestawieniu kompletu.

Montaż i to, co decyduje o trwałości

Obudowę montuje się na dystansie od ściany, żeby powietrze mogło krążyć, a woda spływająca po elewacji nie zbierała się za nią. Przykręcenie na płasko do tynku to najczęstszy błąd przy samodzielnym montażu.

Przewody wprowadza się od dołu, przez dławnice dobrane do ich średnicy. Otwór wywiercony na miejscu i uszczelniony silikonem działa przez jeden sezon, potem silikon traci przyczepność i woda idzie do środka.

Drugą sprawą jest ekspozycja. Ściana południowa oznacza silne nasłonecznienie i temperatury w środku przekraczające latem wartości dopuszczalne dla aparatury. Jeśli jest wybór, obudowę umieszcza się od strony północnej albo pod zadaszeniem.

Warto też pamiętać o zabezpieczeniu przed dostępem osób postronnych. Obudowa na elewacji od strony ulicy powinna mieć zamek na klucz, a nie zatrzask, zwłaszcza jeśli znajdują się w niej rozłączniki instalacji fotowoltaicznej. Wymiana zamka po fakcie jest możliwa, ale w części konstrukcji wymaga wymiany całych drzwiczek.

Uprawnienia, pomiary i odbiór

Prace przy przyłączu i przy instalacji fotowoltaicznej wykonuje osoba z odpowiednimi uprawnieniami, a instalacja podlega zgłoszeniu do operatora sieci. To nie jest formalność, tylko warunek przyłączenia i rozliczenia energii.

Po zakończeniu prac wykonuje się pomiary i sporządza protokół. Dokument ten bywa wymagany przy zgłoszeniu instalacji, przy szkodzie zgłaszanej ubezpieczycielowi i przy sprzedaży nieruchomości.

Warto zachować także karty katalogowe zamontowanych urządzeń. Przy rozbudowie za kilka lat pozwalają sprawdzić, czy nowe elementy będą pasowały do istniejącego systemu bez adapterów.

Kompletowanie i zakup

Lista obejmuje obudowę o właściwym stopniu ochrony i klasie odporności, dławnice, aparaturę modułową, ograniczniki przepięć oraz elementy montażowe. Ten ostatni punkt bywa pomijany, a bez wsporników nie da się zachować dystansu od ściany.

Warto kupować w jednym systemie, bo szyny, osłony i przegrody są dopasowane wymiarowo. Elementy z różnych serii dają się złożyć, ale efekt jest prowizoryczny i utrudnia późniejszą rozbudowę.

Asortyment rozdzielnic zewnętrznych i aparatury z podanymi stopniami ochrony oraz klasami odporności prowadzi hurtownia Onninen. Karty katalogowe znajdziesz na www.onninen.pl.

Materiał zewnętrzny

Komentarze obsługiwane przez CComment