Mieszkańcy od lat narzekali na fatalny stan ulicy Lidzbarskiej. Drogowcy łatali dziury, ale asfalt po zimie szybko znów się kruszył. Teraz miasto wreszcie zrobi z tym porządek. W ubiegłym tygodniu do Żuromina spłynęła świetna wiadomość – samorząd otrzymał prawie 14 milionów złotych na gruntowną przebudowę tej trasy.
Władze Żuromina starały się o dofinansowanie od kilku lat. Dwa lata temu pojawiła się szansa na pieniądze, ale projekt zakładał tylko usunięcie starej nawierzchni i wylanie nowego dywanika. Burmistrz Michał Bodenszac zablokował tę prowizorkę. Argumentował, że Lidzbarska sypie się także pod ziemią i wymaga głębszej interwencji oraz wymiany starych instalacji.
Miasto opracowało nowy, kompleksowy projekt i złożyło go do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Ryzyko się opłaciło – wniosek właśnie dostał zielone światło.
Z biurka na plac budowy
Przez najbliższe tygodnie urzędnicy będą dopinać formalności i podpisywać umowy ze stroną rządową. Kolejny krok to przetarg i wybór firmy, która zrealizuje inwestycję. Zgodnie z planem, ciężki sprzęt wjedzie na Lidzbarską jeszcze w pierwszej połowie tego roku.
Rozkopane centrum
Dla kierowców i pieszych start robót oznacza jedno: potężny komunikacyjny ból głowy. Drogowcy wyłączą z ruchu spory odcinek głównej ulicy w samym centrum miasta. Ratusz wyznaczy objazdy, postawi tymczasowe znaki i wprowadzi nową organizację ruchu. Żurominianie muszą zacisnąć zęby i przetrwać nadchodzące utrudnienia. W zamian główna arteria miasta zyska zupełnie nowe oblicze.






Komentarze obsługiwane przez CComment