W połowie stycznia, po półtoramiesięcznych zmaganiach, z kranów mieszkańców glinojeckich domów wielorodzinnych wreszcie popłynęła ciepła woda. Jakie działania techniczne podjęto, czy będą za ten okres pobierane opłaty, co o tym wszystkim myślą mieszkańcy i czy to już koniec problemów?
- Nie chciałbym szukać winnych tej sprawy. Najważniejsze, że sytuacja się ustabilizowała i możemy wrócić do normalnej pracy. Za okres, w którym nie było na budynkach ciepłej wody, nie będą pobierane opłaty - mówi prezes TBS Piotr Kurnikowski.
- Krótko - jestem mocno zdegustowana postawą pana burmistrza i prezesów. Bardzo. Przez cały grudzień nie przespałam jednej nocy. Nie było ciepłej wody, mieszkańcy, wracając z pracy o późnych godzinach dzwonili do mnie i chociaż przyniosło im ulgę, że mogli się wygadać. Trudno nie zrozumieć każdego, kto pracuje, wraca do domu, a tu nie ma ciepłej wody. A panowie kłamali cały czas, kłamstwo na kłamstwie i kłamstwem poganiało. Jeszcze w sobotę 17-go słyszałam, że nie można było tego naprawić i nie chodziło o pieniądze, tylko przez inwentaryzację. Każdy robi spis z natury, ja również, ale przecież sprawa ciągnie się od trzech lat. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia dzwoniłam do prezesa TBS i zapytałam, jaki diabeł go podkusił, żeby wymieniać te pompki. Stwierdził, że płaci wysokie rachunki za prąd i dodał, że ja też muszę je kupić, bo inaczej nie będzie wody. No i nie było wyjścia, pomimo wysokich kosztów, nie mogłam przecież zostawić ludzi na święta bez ciepłej wody. A teraz mamy pompki 40-tki, 80-tki, 120-tki i na co nam to potrzebne? A naprawa kosztowała 12 tysięcy. Mówiłam do prezesa ZGK, że może to tylko jakiś drobiazg, sprawdźcie, a on stał przy manometrze i jak zaklęty mówi: „u mnie woda jest" - stwierdza prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Wiesława Dymkowska.
- Został przebudowany system połączeń w wymiennikowni ciepłej wody użytkowej. Konkretnie zmieniono sposób połączenia pomp cyrkulacyjnych, wymiennika ciepła i dwóch zasobników ciepłej wody. Miało to na celu zwiększenie wydajności zasilania w ciepłą wodę użytkową oraz wzmocnienie centralnej cyrkulacji ciepłej wody użytkowej (...) Nasza sieć cwu nie jest typowa. Nie ma w węzłach bloków wymienników ciepła. Ciepła woda produkowana jest bezpośrednio w kotłowni i siecią dystrybucyjną transportowana do odbiorców poprzez instalacje wewnętrzne w blokach. Wszystkie bloki zarządców i nasza kotłownia są połączone. Taki chaotyczny montaż pompek na cyrkulacji spowodował rozregulowanie przepływów w sieci ciepłej wody (...) Należy w tym miejscu również zaprzeczyć fałszywym informacjom pojawiającym się w mediach społecznościowych o rzekomej awarii w kotłowni osiedlowej oraz zakupie i montażu nowego wymiennika ciepła - przekazuje prezes ZGK Emil Szwejkowski.
- Jestem zdegustowany, że trwało to tak długo. Zupełnie tego nie rozumiem. Wystarczyły "trzy godziny" roboty i problem zniknął. Trudno zrozumieć te wszystkie tłumaczenia, zwłaszcza że opinie na temat sposobów rozwiązania problemu pojawiły się już dwa-trzy lata temu (...) Było tak, że wszystkiemu winne były pompki, potem winne pompki spółdzielni, a nagle problem pompek przestał istnieć. "Trzy godziny" prac na kotłowni, założenie kolejnej pompki załatwiło sprawę. Bardzo dziwne jest to, że tak długo nie można było tego problemu rozwiązać. Było tylko przerzucanie winy. A my nie mieliśmy ciepłej wody… - mówi nam jeden z mieszkańców.
Cały artykuł w aktualnym numerze TC





Komentarze obsługiwane przez CComment