ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Mariusz jest sparaliżowany, oddycha za niego respirator. NFZ nie zapłaci za rehabilitację

Fot. zbiory prywatne/Fundacja Mam Moc

Mariusz Butryn, mieszkaniec Ciechanowa potrzebuje pomocy. Wskutek wypadku jest sparaliżowany czterokończynowo i oddycha za niego respirator. Nie kwalifikuje się do rehabilitacji w ramach NFZ. 

Zbiórka na rehabilitację mieszkańca Ciechanowa jest prowadzona przez Fundację Mam Moc.

Mariusz, z wykształcenia lakiernik, przez wiele lat pracował w firmie produkcyjnej związanej z branżą beauty.

- Dzięki ciężkiej pracy, niezwykłej sumienności i pasji, krok po kroku piął się po szczeblach kariery, od pracownika produkcyjnego aż do stanowiska kierownika. O samochodach wie wszystko, a w domu i wśród znajomych jest prawdziwą „złotą rączką”. Nie było rzeczy, której by nie naprawił, ani problemu, którego by nie rozwiązał – przekazuje na stronie fundacji rodzina. - Od 17 lat tworzy ze swoją narzeczoną piękny, pełen miłości i poczucia bezpieczeństwa związek. Dla rodziny, przyjaciół i sąsiadów był opoką – zawsze życzliwy, wyrozumiały, gotowy do działania w środku nocy. Dziś ten ciepły, niezwykle pomocny mężczyzna sam znalazł się w sytuacji, w której potrzebuje Naszego wsparcia.

Niestety, feralny dzień zmienił wszystko. W dzień zakończenia roku szkolnego doszło do tragedii. Skutki wypadku są dramatyczne: liczne złamania kręgosłupa i rozległe uszkodzenie rdzenia kręgowego. Obecnie Mariusz przebywa na oddziale intensywnej terapii, jest sparaliżowany czterokończynowo i nie jest w stanie samodzielnie oddychać – za jego płuca pracuje respirator.

- To właśnie zależność od respiratora tworzy okrutny paradoks. Mariusz nie kwalifikuje się do rehabilitacji w ramach NFZ, ponieważ system nie przewiduje rehabilitacji dla pacjentów podłączonych do aparatury podtrzymującej oddychanie. Czas ucieka nieubłaganie. Każdy dzień bez specjalistycznej stymulacji i ruchu zmniejsza jego szanse na jakąkolwiek sprawność. Jedyną nadzieją na to, by Mariusz mógł jeszcze kiedykolwiek poruszyć ręką, usiąść czy spędzić czas z narzeczoną poza szpitalną salą, jest natychmiastowe przeniesienie go do prywatnego ośrodka rehabilitacyjnego, przystosowanego do pracy z pacjentami pod respiratorem – informuje rodzina. - Mariusz przez całe swoje życie oddawał serce innym. Dzisiaj to My musimy zjednoczyć siły, by oddać mu choć cząstkę tego dobra. Nie przywrócimy mu zdrowia jednym kliknięciem, ale możemy dać mu szansę na walkę.

Link do zbiórki:

https://www.mammoc.pl/mariusz-butryn

Komentarze obsługiwane przez CComment