ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Od Kanigowa do Sulerzyża. Dzieje Kanigowskich

Sulerzyż - majątek rodowy przez dwa wieki

Ród Kanigowskich herbu Lis to jeden z bardziej znaczących rodów powiązanych z naszym regionem. Wywodzi się z Kanigowa w powiecie płockim, a jego rodowód sięga średniowiecza – pierwsze wzmianki to nawet połowa XIV wieku. Majątki Kanigowskich wzmiankowane są w źródłach w kolejnych stuleciach w takich miejscowościach Wola Kanigowska, Czarnocin, Grzybsk, czy Szydłowo.

- W końcu XV wieku dziedzicami Czarnocina i Czarnockiej Woli był Andrzej z Kanigowa. Był to wielki pan ówczesnego Mazowsza, podczaszy płocki i kasztelan sierpecki. Posiadał wiele wsi w okolicy i jego potomkowie przejęli wieś po jego śmierci. Jego synowie zaczęli nazywać się Kanigowskimi herbu Lis. Od nazwiska nowych właścicieli zaczęto na początku XVI wieku nazywać tą wieś Kanigowską Wolą - informuje gmina Strzegowo.

herb rodu
(fot. Oryginał: Tadeusz Gajl Wektor: Bastianow, Charges, crest and arrangement of the elements: Avalokitesvara - Gajl, Tadeusz (2007) (polski) Herbarz polski od średniowiecza do XX wieku, Gdańsk: L&L ISBN: 978-83-60597-10-1.) 

Franciszków dwóch

Znaczniejsze zaangażowanie rodu w życie polityczne nastąpiło w XVI wieku. Wśród jego przedstawicieli w tamtym czasie można wymienić podstarościego ciechanowskiego i posła na sejm koronacyjny w latach 1587-88 Bartosza Kanigowskiego, pisarza ciechanowskiego Bartłomieja, pisarza ziemskiego płockiego Stanisława, czy pisarza i posła na sejm Krzysztofa. Stopniowo rosła pozycja rodu w lokalnym układzie politycznym i majątkowym, w tym także pośród duchowieństwa – w drugiej połowie XVII wieku ważne stanowiska piastował ks. Paweł Kazimierz Kanigowski.

XVIII stulecie przyniosło awans do grona rodzin senatorskich. Znacząco w dziejach tamtego okresu zapisało się dwóch Franciszków. Jeden z nich był podczaszym i stolnikiem wyszogrodzkim, marszałkiem konfederacji ziemi wyszogrodzkiej, kasztelanem wyszogrodzkim oraz posłem tejże ziemi na sejm elekcyjny podczas elekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wymieniany jest także jako właściciel wsi Szyjki pod Glinojeckiem.

- Niestety dalej nie zapisał się chlubnie, podjął bowiem współpracę z Rosjanami, a ambasador rosyjski Nikołaj Repnin w załączniku do depeszy z 2 października 1767 r. do prezydenta Kolegium Spraw Zagranicznych Imperium Rosyjskiego Nikity Panina, określił Kanigowskiego jako posła właściwego dla realizacji rosyjskich planów na sejmie 1767 r. Posłował więc nasz podczaszy (…) będąc narzędziem rosyjskiej polityki (…) Nagrodą za to była (…) nominacja na kasztelanię wyszogrodzką i być może finansowe apanaże – pisze dr hab. Radosław Lolo w „Dziejach Glinojecka”.

Drugi ze wspomnianych Franciszków był stanu duchownego. Po wyświęceniu na diakona i kapłana był proboszczem w Zagrobie, kustoszem i kurialnym kanclerzem płockim, a po uzyskaniu doktoratu pełnił godności archidiakona płockiego, kanonika kujawskiego, protonotariusza apostolskiego, a w roku 1740 został biskupem tytularnym turoneńskim i sufraganem wrocławskim. Konsekrował kościoły m.in. w Pieraniu i w Łowiczku, ufundował antepedium we wrocławskiej katedrze (jedno z ostatnich dzieł toruńskiego złotnika Jana II von Hausena), a rok przed śmiercią dokonał aktu konsekracji ufundowanego przez siebie drewnianego kościoła w Glinojecku.

- W dziejach diecezji płockiej zapisał się także jako gorliwy tercjarz św. Franciszka katedry płockiej i biskup, który sprowadził do Płocka ojców reformatorów – informuje dr. Lolo.

We dworze

Od XVIII wieku jedną z własności rodu Kanigowskich była wieś Sulerzyż.

- W 1775 r. poświadczony jest Tomasz Kanigowski, także kolator i fundator tutejszego kościoła. Właścicielem majątku był też, urodzony w 1788 r. Teofil Kanigowski, po nim jego syn Franciszek i synowie tegoż – Zygmunt, Mieczysław oraz córka Stefania z męża Drewnowska – informuje Edward Lewandowski w publikacji „Glinojeck – miasto i gmina”, który wspomina także, że po śmierci Zygmunta majątek był w tak trudnym położeniu, że zdecydowano o „natychmiastowej sprzedaży wszystkich inwentarzy żywych i ruchomości po zmarłym, bo czynsze pokryją tylko procenty od długów”.

Kolejnym dziedzicem był Roman Tytus Kanigowski, który został ofiarą zbrodni w 1920 r. (o tym poniżej).

Z pierwszej połowy XIX stulecia pochodzi tutejszy dwór Kanigowskich.

- Drewniany, parterowy, nakryty wysokim dachem czterospadowym z wystawką na osi. Naroża dworu „boniowane”. Kolumnowy ganek poprzedzający wejście, który niewątpliwie dodaje uroku tej ziemiańskiej siedzibie, dostawiony został w ostatnich latach, podobnie jak ganki przy dworach w Kucharach-Skotnikach, Sokulach i Strzegocinie. Zastąpił wcześniejszy ganek o czterech drewnianych słupach – pisze Piotr Libicki w książce „Dwory i Pałace wiejskie na Mazowszu”.

W latach dwudziestych XX wieku bywała tu pisarka Maria Dąbrowska, o czym wspominała w swoich „Dziennikach”. Ostatnią właścicielką majątku, aż do reformy rolnej, była Wanda Kanigowska, wdowa po Romanie. Po wojnie funkcjonowała w dworze szkoła, a obecnie jest on własnością prywatną.

Kulisy zbrodni

Do tamtejszego zespołu dworsko-parkowego należy również budynek rządcówki, wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku, o którym w maju 2023 roku powstał artykuł na łamach TC. Usytuowany przy rozjeździe ważnych dróg, w dobrej komunikacji z dworem, wsią, czworakami i folwarkiem, w centralnym miejscu majątku, budynek pozwalał kontrolować każdą sytuację związaną z życiem wsi - każdy mieszkaniec miał podczas wjazdu czy wyjazdu mijać to miejsce i być w ten sposób zauważalny przez rządcę, stąd również nazwa budynku. Właścicielka obiektu Magda Piasecka wspominała, że z sulerzyskim dworem wiąże się także sprawa dokonanej tu zbrodni na dziedzicu Romanie Kanigowskim. Również na łamach TC znajdujemy wzmiankę o tym wydarzeniu, autorstwa Mariusza Mysiakowskiego (w styczniu 2007 r.):

- Z zeznań świadków wynikało, że dwaj mężczyźni wtargnęli przez otwarte okno do dworu i wystrzeli z pistoletów. Dziedzic został raniony między innymi w tętnicę i upadając na ziemię wykrwawił się na śmierć. Co ciekawe, leżało na biurku sporo pieniędzy, które ponoć przeliczał, aby następnego dnia wypłacić pobory fornalom i kupić nowe cugowe konie. A, że mordercy nie zabrali z sobą ani jednego banknotu rozeszły się po wsi plotki, że do zbrodni przyłożyła rękę jego zazdrosna żona. Nigdy jednak nie ujęto morderców ani też nie zdołano udowodnić pani Wandzie z Wojnów Kanigowskiej współudziału w zbrodni. Zresztą to ona wzniosła mu grobową kaplicę, na której kazała umieścić napis: „Żyłem, bo chciałeś, umieram, bo każesz, zbaw, bo możesz”. W samym zaś kościele wmurowała okazjonalną tablicę poświęconą pamięci męża. To tragiczne wydarzenie upamiętnia też znajdująca się na skraju dworskiego parku figura Matki Boskiej w aureoli z gwiazd, stojącej na półksiężycu i rozdeptującej węża, symbol grzechu. Według legendy pod tą właśnie figurką w specjalnym naczyniu pochowano zakrzepłą krew zebraną z podłogi gabinetu dziedzica.

kaplica grobowa Romana Kanigowskiego

W Sulerzyżu urodziła się także malarka Alfonsa Kanigowska.

Nie tylko Sulerzyż

Oprócz majątku Kanigowskich w Sulerzyżu, do którego należały także Działy i Kanigówek, wspomnieć można również choćby włości Mdzewko.

- Po Modzelewskich dziedziczyli tu Górscy, a następnie Kanigowscy herbu Lis (...) (Kanigowscy dziedziczyli też przed II wojną w Liberadzu, posiadają grobowiec rodzinny w Dąbrowie). W początkach XX wieku właścicielem ziemskim był Bogdan Kanigowski, następnie dobra odziedziczyła Józefa Kanigowska, notowana w Księdze Adresowej Polski z 1929 roku. Folwark liczył 537 ha obszaru – przekazuje gmina Strzegowo.

Choć główna i najbardziej znana linia staropolska rodu zanikła lub brak jej ciągłej reprezentacji w życiu publicznym, ród nie został formalnie uznany w literaturze heraldycznej za całkowicie wygasły. W źródłach genealogicznych i bazach danych szlachty polskiej odnotowuje się wciąż potomków tej rodziny. 

A może są oni także wśród naszych czytelników?

Komentarze obsługiwane przez CComment