Są filmy, które się ogląda. I są filmy, z którymi się rozmawia. „Wesele” Andrzeja Wajdy należy właśnie do tej drugiej kategorii. Wraca dziś na ekrany nie tylko dlatego, że mamy Rok Andrzeja Wajdy i 100. rocznicę urodzin reżysera, ale także dlatego, że to kino wciąż pozostaje żywe, drażniące i boleśnie celne.
Wajda sięgnął po dramat Wyspiańskiego i zrobił z niego nie pomnik, lecz film pulsujący emocją, muzyką, obrazem i niepokojem. To opowieść o weselu, które miało połączyć dwa światy, a odsłania narodowe pęknięcia, złudzenia i niespełnione marzenia o wspólnocie. Na dużym ekranie ten film działa szczególnie mocno: hipnotyzuje malarskimi kadrami, gęstą atmosferą i zbiorowymi scenami, w których pod powierzchnią obrzędu buzują pycha, lęk i bezsilność.
To także jeden z powodów, dla których tym razem zrekonstruowane cyfrowo „Wesele” trafiło do kin. Przegląd „WAJDA: re-wizje” przygotowało Stowarzyszenie Kin Studyjnych jako zaproszenie do ponownego, uważnego spotkania z klasyką – nie szkolną, nie muzealną, ale taką, która nadal domaga się namysłu przeżycia i rozmowy. I właśnie w przestrzeni DKF taki film wybrzmiewa najlepiej.
To nie będzie seans z gatunku „zaliczone”. To będzie spotkanie z kinem, które po latach nadal patrzy nam prosto w oczy.
„Wesele” obejrzymy w Dyskusyjnym Klubie Filmowym kina Łydynia w Ciechanowie w najbliższy wtorek, 28 kwietnia o godz. 18.00.





Komentarze obsługiwane przez CComment