Mocne słowa padły ze strony posła z ziemi ciechanowskiej Adama Krzemińskiego (Koalicja Obywatelska). Parlamentarzysta ostro skrytykował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej programu SAFE. W swoich mediach społecznościowych działania głowy państwa nazwał wręcz „zdradą narodową”.
Przypomnijmy, że w czwartek, 12 marca, prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę dotyczącą programu SAFE. Projekt zakładał możliwość skorzystania przez Polskę z unijnej pożyczki przeznaczonej na rozwój przemysłu zbrojeniowego oraz szeroko rozumianej obronności państwa, w tym m.in. wsparcie dla policji czy Straży Granicznej.
Prezydent argumentował swoją decyzję tym, że SAFE oznaczałoby zaciągnięcie ogromnego kredytu zagranicznego na 45 lat w obcej walucie. Jak mówił, koszt samych odsetek mógłby sięgnąć nawet 180 miliardów złotych.
Zamiast tego zaproponował, wspólnie z prezesem NBP alternatywę – koncepcję tzw. „Polskiego SAFE 0 proc.”. Zgodnie z nią Narodowy Bank Polski miałby przekazać około 185 miliardów złotych ze swoich środków na modernizację i uzbrojenie Wojska Polskiego. Prezydent podkreślał, że dzięki działaniom prezesa NBP Adama Glapińskiego oraz zarządu banku, w ciągu ostatnich 30 miesięcy Polacy „zarobili znacznie więcej” niż kwota potrzebna na sfinansowanie bezpieczeństwa kraju w perspektywie najbliższych pięciu lat.
Takie wyjaśnienia nie przekonały jednak posła Adama Krzemińskiego. Polityk Koalicji Obywatelskiej uważa, że weto prezydenta zablokowało miliardy złotych, które mogłyby trafić do polskiej armii i służb mundurowych. „Żołnierze liczyli na zwierzchnika sił zbrojnych, a co dostali? #zdradanarodowa” – napisał parlamentarzysta w mediach społecznościowych.
Krzemiński uderzył również w prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, podważając wiarygodność przedstawianych przez niego danych finansowych.
– Jeszcze dwa miesiące temu prezes NBP informował rząd o stratach banku i przewidywał kolejne straty w następnych latach. Dziś nagle słyszymy o 180 miliardach złotych zysku. Akurat wtedy, gdy oczekuje tego Karol Nawrocki? – komentował poseł.
Jak podkreślił, jeśli rzeczywiście pojawił się taki zysk, to zgodnie z prawem powinien on trafić do budżetu państwa i zostać przeznaczony na bezpieczeństwo Polaków. Zdaniem parlamentarzysty propozycja powołania specjalnego komitetu nadzorującego wydatki z tych środków może być próbą politycznego wpływu na publiczne pieniądze.
– To nie jest odpowiedzialne zarządzanie finansami państwa, to próba budowania politycznej kontroli nad pieniędzmi publicznymi i być może kolejne stanowiska dla swoich – ocenił.
Pod wpisami posła pojawiły się również komentarze lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej z Ciechanowa. Zastępca prezydenta miasta Olga Zmudczyńska-Pabich podkreśliła, że dla Ciechanowa – miasta garnizonowego – kwestie bezpieczeństwa mają szczególne znaczenie. „Blokowanie projektu SAFE to działanie na szkodę naszych mieszkańców” – napisała.
Jeszcze ostrzej sprawę skomentowała radna Krystyna Hausman-Manista, która stwierdziła krótko: „Własnych wyborców zdradził”. Z kolei radny Marek Łebkowski nie krył rozczarowania decyzją prezydenta, pisząc: „To się nawet nie chce komentować. Słabe, słabe, słabe… żenada”.





Komentarze obsługiwane przez CComment