Do Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim zgłosiła się mieszkanka powiatu makowskiego, która padła ofiarą oszustwa podczas sprzedaży internetowej.
Kobieta chciała sprzedać narożnik za 2 tys. złotych. Zamiast otrzymać pieniądze, straciła blisko 3 tys. złotych.
- 16 sierpnia kobieta zamieściła na jednym z portali internetowych ogłoszenie dotyczące sprzedaży narożnika. Trzy dni później skontaktowała się z nią osoba zainteresowana zakupem. Kupująca poinformowała, że pokryje koszty przesyłki kurierskiej, a sprzedająca musi jedynie wypełnić przesłany przez nią formularz dotyczący wysyłki. Kobieta, przekonana, że dokonuje formalności związanych z wysyłką przedmiotu, wypełniła formularz. Podała w nim m.in. dane swojej karty płatniczej oraz kod zabezpieczający. Chwilę później otrzymała w aplikacji bankowej potwierdzenie transakcji, które zaakceptowała – informuje kom. Monika Winnik.
Dopiero po pewnym czasie zorientowała się, że na jej konto nie wpłynęły pieniądze za sprzedawany narożnik. Sprawdziła rachunek i odkryła, że z jej konta wykonano przelew.





Komentarze obsługiwane przez CComment