Pracownicy sklepu próbowali zatrzymać mężczyznę, który ich okradł. Krzyki usłyszał przebywający w sąsiednim sklepie makowski policjant. Rzucił się w pościg za rabusiem.
Jeden kradł przedmioty pozostawione w samochodach, a drugi kupił od niego towar w atrakcyjnej cenie. Po czterech takich kradzieżach na trop duetu wpadła makowska policja.
Z wielkim entuzjazmem strażacy i mieszkańcy przywitali w poniedziałek (18 listopada) nowy pojazd. Dzięki niemu skuteczniej i w komfortowych warunkach druhowie będą nieść pomoc lokalnej (i nie tylko) społeczności.
Wyruszyła z Ostrołęki. Przypadkowo natrafił na nią patrol policji w okolicy Lasek (gm. Szelków, pow. makowski), kiedy szła niewłaściwą stroną drogi. I pewnie poszłaby dalej, gdyby funkcjonariuszy nie zaniepokoiło jej zachowanie.
Przypadkowy świadek zauważył, jak kierująca volvo, cofając uderzyła w zaparkowany na ul. Różanej w Makowie Mazowieckim samochód. Wezwał na miejsce policję.