Mazowsze – księstwo, region, tożsamość
Dziś czymś naturalnym jest dla nas, Mazowszan, bycie integralną częścią narodu polskiego, ale jeszcze kilka stuleci temu była to bardziej złożona kwestia. Jak wiadomo w 1138 roku Bolesław Krzywousty swoją ustawą sukcesyjną zapoczątkował okres tzw. rozbicia dzielnicowego, a Mazowsze (i Kujawy) otrzymał Bolesław Kędzierzawy. Od tej pory przez kolejne cztery wieki nasz region był oddzielnym księstwem rządzonym przez Piastów Mazowieckich. Księstwo ulegało stopniowym podziałom pomiędzy kolejne linie książąt, przez lata utrzymując jednak swą odrębność od Korony. 500 lat temu doszło jednak ostatecznie do inkorporacji dzielnicy mazowieckiej w granice Królestwa Polskiego. Jak to się stało i co dziś stanowi o tożsamości Mazowszan?
Trzy etapy procesu
Proces inkorporacji był procesem wieloetapowym. Nieskuteczne starania czynił już Władysław Łokietek, ale w 1352 roku to Kazimierz Wielki na mocy układów z księciem Siemowitem III i Kazimierzem I zhołdował Mazowsze. Pozostawało ono polskim lennem również w okresie rządów Ludwika Andegaweńskiego, a w 1386 roku książęta Janusz I i Siemowit IV złożyli hołd Jadwidze i Władysławowi Jagielle.
Dr hab. Radosław Lolo z Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku dzieli ten proces na trzy etapy.
- Pierwszy to rok 1462 i śmierć Siemowita IV i Władysława II. Król Kazimierz Jagiellończyk wezwał zgłaszających sukcesję książąt na Sejm. Następnie oni wyjechali, a sąd królewski przyznał sporne ziemie Koronie. Najpierw ziemię gostynińską, a w 1467 r. król wydał przywilej potwierdzający przynależność całego Mazowsza Rawskiego. To wszystko stało się siłą – mówił historyk podczas konferencji podsumowującej projekt ciechanowskiego wydziału Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli „500 lat Mazowsza w Koronie”, która miała miejsce 24 czerwca w Centrum Administracyjnym w Ciechanowie.
Kolejny etap przebiegał jeszcze bardziej ostro. Po śmierci Janusza II (pisaliśmy o nim w TC nr 21/2026) król Jan Olbracht militarnie wkroczył do Płocka. W efekcie książę Konrad III musiał się zgodzić na zatrzymanie ziemi czerskiej w zamian za oddanie ziemi płockiej, płońskiej, zawkrzeńskiej i wiskiej.
Tajemnicze zgony, szlacheckie przywileje
Trzeci etap był dużo bardziej skomplikowany. W latach 20-tych XVI wieku w krótkim odstępie czasowym umierają młodo, po krótkiej chorobie, bezżennie i bezdzietnie synowie Konrada oraz ich matka Anna Radziwiłłówna. Tajemnicze okoliczności śmierci wzbudziły wiele podejrzeń. Mówiło się choćby o możliwym otruciu, ale też gruźlicy, czy chorobach wenerycznych (komisja Zygmunta Starego stwierdziła śmierć naturalną).
Tak, czy inaczej pojawiła się kwestia sukcesji, więc w kwietniu 1526 roku zwołany został sejm mazowiecki. Osią sprzeciwu wobec przejęcia prawa do władania przez króla był wojewoda mazowiecki Feliks Brzeski z rodu Prawdziców, a także kasztelanowie: czerski – Wawrzyniec Prażmowski i wiski – Jan Loski. Wszyscy oni mieli po prostu najwięcej do stracenia. Jeszcze tego samego roku król ustanawia nowy urząd – wicesgerensa – dla Feliksa Brzeskiego. Kolejne przywileje nadawane zaś mazowieckiej szlachcie (jak zrzeczenie obciążeń na rzecz książąt, prawa szlachty koronnej) miały za zadanie zachęcić ją do braku sprzeciwu wobec inkorporacji.
Tu dygresja.
- Szlachta koronna miała katalog wszystkich najważniejszych praw, którego zazdrościła nam szlachta w całej Europie (...) To jest przyczynek do tego, że myśmy jako jedni z pierwszych w Europie budowali społeczeństwo obywatelskie – uważa dr Radosław Lolo.
Wszystko to sprawiło, że inkorporacja stała się faktem, co sejm potwierdził w 1529 r.
Kim jest Mazowszanin?
Mazowsze zachowało jednak pewną odrębność, nieco inny wewnętrzny ustrój, a prawa mazowieckiej szlachty, wynegocjowane w 1576/77 r., różniły się nieco od praw szlachty koronnej. Był to dość skomplikowany organizm składający się z trzech województw ze swoimi sejmikami i senatorami, i kilkunastu ziem, które miały swoją hierarchię, choć z zachowanym sejmikiem generalnym będącym niejako reprezentacją jedności politycznej.
W ten oto sposób ta „niepokorna dzielnica” stała się częścią Rzeczpospolitej. Czym dziś jest Mazowsze? Kim są Mazowszanie? Na pytanie, kim jest góral, czy Ślązak, każdy z nas ma jakieś archetypiczne wyobrażenie. W przypadku Mazowszan pojawia się jednak problem.
Nazwa Mazowsze pojawia się późno, bo dopiero u Galla Anonima około 1113 roku. W kronikach ruskich pojawia się zaś nazwa Mazosze. Słowo to pochodzi zapewne od słowa „mazać”, co oznacza, że Mazosze to ci, którzy żyją na terenach nizinnych, błotnych, z rozlewiskami, to inaczej ludzie umazani błotem. Tak bowiem niegdyś wyglądały te tereny, zanim Olędrowie (osadnicy z Niderlanów) zaczęli sadzić w dolinach rzecznych wierzby, zanim uregulowano rzeki, pojawiła się melioracja. Co jednak wyróżnia Mazowszan? Nie jest to raczej dialekt.
- Nie ma jednego charakterystycznego dialektu dla całego Mazowsza – mówi dr Lolo. – Jeszcze gorzej, gdy chodzi o stroje ludowe.
Kultura ludowa Mazowsza to różnorodność – Kurpie Białe i Zielone, księżacy, kultury regionów płockiego, zawkrzeńskiego, rawskiego, dobrzyńskiego i wiele innych. Nie da się więc w ten sposób zbudować tożsamości Mazowsza, z uwagi na jego rozległość, wyraźną granicę pomiędzy północą a południem, czy zmieniający się na przestrzeni wieków podział administracyjny.
Czarna legenda
Charakterystyczna dla Mazowsza jest natomiast czarna legenda zbudowana wokół tutejszej szlachty. Uchodziła ona przez lata za czarną owcę wśród szlachty polskiej (a wśród szlachty mazowieckiej za taką uchodziła szlachta z Zawkrza). Do dziś zresztą na Podlasiu mówi się „podły jak Mazur” (właśnie Mazurami zwano szlachtę z Mazowsza). Do takiego obrazu przyczyniła się m.in. twórczość Smoleńskiego (pochodzącego zresztą spod Ciechanowa), czy Bystronia.
Jak uważa dr Radosław Lolo, dużym zagrożeniem jest oddzielanie od Mazowsza Warszawy i tworzenie w związku z tym dwóch oddzielnych kultur.
- Jeżeli nie będziemy patrzeć na Warszawę i Mazowsze razem, historycznie, kulturowo i gospodarczo, to nie zbudujemy właściwej tożsamości Mazowsza – podkreśla.
Zaznacza, że ponad 90% warszawiaków to ludzie z zewnątrz, przybyli tu po wojnie. I choć kultura prowincji często nie wydaje się atrakcyjna, to jednak ta część Mazowsza powinna wyzbyć się kompleksów.
Bez kompleksów
- Współczesną kulturę polską ukształtował romantyzm. Mamy pięciu wielkich romantyków. Mickiewicz pochodził z Kresów i do tych Kresów nawiązuje. Słowackich z Kresów, tylko z południa, i do tych Kresów nawiązuje. A trzech pozostałych? Nie z Kresów, nie z Wielkopolski, nie z Małopolski - z Mazowsza. Gdzie się Krasiński wychował? No latał tu po tych polach pod Opinogórą, wiemy. Wcale się tego nie wyrzekał. To jak Norwid definiował ojczyznę, pisał o chlebie i o polach, po których chodził - on opisywał okolice Wyszkowa. To, że polską muzykę klasyczną kojarzymy z Chopinem i mówimy o wpływie muzyki ludowej na polską kulturę wysoką, to mówimy o tym, co Chopin słyszał gdzie? Na Mazowszu. Pod Sochaczewem, w Żelazowej Woli – przekonuje historyk.
Mazowsze. Choć przez niemal połowę swej historii odrębne, to jednak zaskakująco polskie. Zawsze w centrum, a jednak na peryferiach. Charakterystyczne w swej różnorodności, wymykające się archetypom. Wyjątkowe. Mazowsze – serce Polski.







Komentarze obsługiwane przez CComment