Koniec bezkarności w sieci. Sąd Okręgowy w Płocku nie miał wątpliwości: matka Bartosza G., podejrzanego o brutalne zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, przekroczyła wszelkie granice. Za szkalowanie ofiary i nękanie jej rodziny ma zapłacić 150 tys. zł. Wyrok nie zamknął jej jednak ust.
Sprawa, która wstrząsnęła Mławą, ma swój ciąg dalszy na sali sądowej. Tym razem na ławie oskarżonych nie zasiadł Bartosz G., lecz jego matka, Katarzyna. Kobieta od miesięcy prowadziła w internecie regularną krucjatę przeciwko zamordowanej nastolatce i jej bliskim.
W sieci pojawiały się tysiące wpisów. Matka podejrzanego nie tylko nie okazała współczucia, ale wręcz atakowała ofiarę. Nazywała zamordowaną 16-latkę „katem” swojego syna, oskarżała ją o zażywanie narkotyków i obwiniała o doprowadzenie do tragedii. Sąd uznał te działania za rażące naruszenie dóbr osobistych.
Decyzja płockiego sądu jest jednoznaczna:
-
150 tys. zł zadośćuczynienia dla ojca zamordowanej dziewczyny.
-
Nakaz usunięcia obraźliwych treści z internetu.
-
Publiczne przeprosiny (m.in. w prasie i mediach społecznościowych).
-
Zakaz publikowania jakichkolwiek treści godzących w pamięć Mai.
Orzeczenie nie jest prawomocne, a Katarzyna G. zdaje się nic sobie z niego nie robić. Zaledwie dwa dni po wyroku, w mediach społecznościowych pojawił się kolejny wpis, w którym kobieta uderza w „hipokryzję polskiego systemu” i atakuje rodzinę ofiary za to, że „mszczą się medialnie”.
Przypomnijmy: do brutalnego morderstwa doszło wiosną ubiegłego roku w Mławie. Ciało nastolatki odnaleziono na terenie posesji należącej do rodziców podejrzanego. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. 17-latek czeka na proces w areszcie. Grozi mu do 30 lat więzienia.





Komentarze obsługiwane przez CComment