ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Katarzyna G. zatrzymana w Mławie. Policja przeszukała jej dom - Aktualizacja

We wtorek wieczorem, 22 września, w Mławie została zatrzymana 47-letnia Katarzyna G., matka Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo 16-letniej Mai. Policjanci wcześniej przeszukali jeden z domów na terenie miasta. Zabezpieczyli m.in. telefony, inne nośniki danych oraz dokumenty.

Jak poinformowała mazowiecka policja, przeszukanie zostało przeprowadzone na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku. Funkcjonariusze zatrzymali na miejscu 47-letnią kobietę, która została następnie osadzona w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski przekazał jednak, że samo przeszukanie związane było z nowym śledztwem dotyczącym podżegania do zabójstwa. Jednocześnie zaznaczył, że zatrzymanie kobiety nie było związane z tym przeszukaniem ani nie zostało przeprowadzone na polecenie prokuratury. Jak określił, była to „okoliczność poboczna”.

Na tym etapie nie jest więc jasne, w jakim charakterze Katarzyna G. została zatrzymana ani czy przedstawiono jej zarzuty. Prokuratura nie ujawniła również szczegółów dotyczących samego zatrzymania.

Przeszukanie w Mławie odbyło się w czasie, gdy pojawiły się nowe informacje dotyczące możliwego planowania zabójstwa osób związanych ze sprawą Mai. Według informacji ujawnionych w ostatnich dniach Katarzyna G. miała być wskazywana w związku z próbą zlecenia zabójstwa m.in. ojca zamordowanej nastolatki. Są to jednak informacje dotyczące prowadzonego postępowania, a ich szczegóły nie zostały oficjalnie potwierdzone przez prokuraturę.

Wcześniej były groźby wobec ojca Mai

Zatrzymanie Katarzyny G. nastąpiło zaledwie dzień po ujawnieniu informacji o umorzeniu przez Prokuraturę Rejonową w Mławie postępowania dotyczącego podejrzenia kierowania przez nią gróźb wobec Jarosława Kowalskiego, ojca zamordowanej Mai. W sprawie chodziło również o zarzuty dotyczące uporczywego nękania. Decyzja o umorzeniu nie jest prawomocna.

Wcześniej ujawniono nagranie rozmowy, w której kobieta identyfikowana jako Katarzyna G. miała wypowiadać groźby pod adresem ojca Mai oraz jego pełnomocnika, Wojciecha Kasprzyka. Prokuratura, umarzając postępowanie, wskazywała m.in. na brak podstaw do uznania, że groźby były bezpośrednio kierowane do pokrzywdzonych.

To nie pierwszy konflikt Katarzyny G. z rodziną zamordowanej dziewczynki. W styczniu br. sąd w sprawie cywilnej uznał, że doszło do naruszenia dóbr osobistych rodziny Mai, zniesławienia i nękania. Katarzynę G. zobowiązano m.in. do zapłaty 150 tys. zł zadośćuczynienia ojcu Mai oraz do przeprosin i zaprzestania publikowania określonych treści dotyczących zmarłej i jej rodziny. Wyrok dotyczył postępowania cywilnego, a nie odpowiedzialności karnej.

Sprawa wtorkowego zatrzymania Katarzyny G. jest obecnie przedmiotem dalszych czynności służb i prokuratury.

Aktualizacja z 23 września br.

Jak stwierdził w środę podczas konferencji prasowej przed Prokuraturą Okręgową w Płocku jej rzecznik prok. Bartosz Maliszewski powodem zatrzymania Katarzyny G. było uderzenie policjanta podczas przeszukania jej domu. Policjanci przyszli zabezpieczyć telefony, inne nośniki danych i dokumenty. Nie mieli polecenia zatrzymania kobiety w związku ze sprawą podżegania do zabójstwa.

Przeszukanie przeprowadzono w ramach nowego postępowania, wszczętego po reportażu Polsat News. W materiale wystąpił mężczyzna, który twierdzi, że Katarzyna G. próbowała nakłonić go do zabicia trzech osób związanych ze sprawą jej syna, w tym ojca Mai. Prokuratura sprawdza te doniesienia, ale – jak podkreślił Maliszewski – postępowanie toczy się w sprawie, a nie przeciwko Katarzynie G. Według rzecznika w toku dotychczasowego śledztwa nie ujawniono informacji wskazujących, że kobieta podżegała do zabójstwa. Zatrzymania po uderzeniu policjanta nie można więc przedstawiać jako potwierdzenia zarzutów opisanych w reportażu.

Osobno toczy się sprawa przeciwko Bartoszowi G. Prokuratura zarzuca mu zabójstwo Mai ze szczególnym okrucieństwem. W sierpniu skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Płocku. Na 7 października wyznaczono posiedzenie przygotowawcze, na którym sąd ma ustalić dalszy przebieg procesu.

AKTUALIZACJA

W środę (23 września) Katarzyna G. została przesłuchana w Komendzie Powiatowej Policji w Ciechanowie. Mazowiecka komenda policji poinformowała na platformie X (dawniej Twitter), że 47-latka "usłyszała dwa zarzuty - naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz znieważenia funkcjonariusza".
"Po wykonaniu czynności procesowych kobieta została zwolniona" - podała we wpisie Komenda Mazowiecka Policji w Radomiu.

Komentarze obsługiwane przez CComment