Płońscy lekarze przeprowadzili skomplikowaną operację. Usunęli ogromny guz, który wypełniał całą jamę brzuszną 20-letniej pacjentki, uciskając na serce, płuca i jelita.
20-letnia pacjentka miała bóle brzucha, duszności i powiększający się brzuch. Choć jadła coraz mniej, brzuch rósł, dlatego zgłosiła się do lekarza. Trafiła na chirurgię w płońskim szpitalu, a w efekcie konsultacji ginekologicznej rozpoznano, że przyczyną tych dolegliwości jest ogromny guz w brzuchu.
Jak mówi szef płońskiej ginekologii, dr Witold Achciński, który przeprowadził operację, guz podczas badania nie mieścił się w ekranie, a w tomografii komputerowej był opisywany jako zajmujący szczelnie całą jamę brzuszną. Modelował różne narządy, podnosząc serce do góry, które było usytuowane nieomal w poprzek, uciskał też jelita i płuca.
Operacja była długa - dwuipółgodzinna i skomplikowana, ale zakończyła się powodzeniem, guz wyjęto w całości, a 20-letnia pacjentka dochodzi teraz do siebie.
Guz ważył ponad 20 kg, miał średnicę blisko 50 cm i był wypełniony 15 litrami płynu.
Zdaniem płońskich lekarzy, guz rósł 6 - 8 lat. Pacjentka nie badała się - gdyby odpowiednio wcześniej trafiła do lekarzy, skończyłoby się być może na leczeniu hormonalnym lub zabiegu. W tym przypadku była to już operacja, która ratowała życie.
Każda zmiana tej wielkości jest zmianą nowotworową, w tym przypadku najprawdopodobniej była to zmiana łagodna. Wycięty guz został przekazany do badań histopatologicznych.
- To jest kolejna operacja w naszym płońskim szpitalu, która pokazuje, jak dobry mamy zespół medyczny i jak dobrych specjalistów, wykonujących procedury ratujące życie, ale też takie, które są wykonywane w placówkach o wyższej referencyjności – mówi starosta powiatu, Artur Adamski. - Ważne jest również wzmacnianie bazy sprzętowej, co robimy, między innymi przez realizację rządowego programu Szpitali Przyjaznych Wojsku.






Komentarze obsługiwane przez CComment