ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Obiecali fortunę, a ukradli 19 tysięcy

Nie ma tygodnia, by do policjantów z Płońska nie zgłaszały się osoby, które padły ofiarą internetowych oszustów, działających różnymi metodami. Tym razem zawiadomienie złożył 59-letni mieszkaniec powiatu, który stracił 19 tysięcy złotych.

Pod koniec stycznia mężczyzna trafił w Internecie na ofertę firmy zajmującej się inwestowaniem na międzynarodowej giełdzie. Skontaktował się z nią i zgodnie z instrukcją wykonał pierwszy przelew w wysokości 1000 zł. W zamian otrzymał dostęp do konsultacji z brokerem, który miał prowadzić go przez kolejne etapy.

Kontakt szybko stał się intensywny. „Analityk” przedstawiał się jako osoba odpowiedzialna za jego konto, wyjaśniał zasady działania rynku i wskazywał konkretne ruchy inwestycyjne. Po kilku dniach zmienił numer telefonu, później kontaktował się z różnych numerów komórkowych i stacjonarnych. To nie przerwało współpracy.

Kolejne wpłaty następowały etapami - po 1000 zł. W pewnym momencie bank wychwycił transakcje jako podejrzane, zablokował konto 59-latka i poprosił o kontakt w celu wyjaśnienia sprawy. Po rozmowie z pracownikiem banku i potwierdzeniu, że transakcje wykonuje samodzielnie, konto zostało odblokowane.

- Gdy pojawiły się problemy z przelewami, „broker” zaproponował założenie konta wielowalutowego w banku cyfrowym, które miało umożliwić sprawniejsze operacje i automatyczne przewalutowanie środków na kryptowaluty. 59-latek założył konto, podał dane i zaczął wykonywać przelewy. Następnie, zgodnie z przekazanymi instrukcjami, środki trafiły dalej na rachunki wskazane przez rzekomy dział finansowy firmy – przekazuje rzecznik prasowy płońskiej policji, nadkom. Kinga Drężek – Zmysłowska.

Na udostępnionej mężczyźnie platformie inwestycyjnej saldo rosło bardzo szybko. Kwoty przekraczały kolejne poziomy, aż według wyświetlanych danych osiągnęły równowartość ponad 80 tysięcy euro. Mężczyzna zdecydował się wypłacić część środków. Jednak zamiast przelewu pojawiły się kolejne przeszkody i wymagania. Najpierw informacja o ograniczeniu wypłaty, później o konieczności realizacji całej operacji przez zewnętrzną firmę. Następnie warunek: opłata prowizyjna, blisko 15 tysięcy złotych. Nie było możliwości potrącenia jej z zysku. Pieniądze należało wpłacić osobno.

W tym momencie 59-latek zorientował się, że padł ofiarą oszustów i przerwał kontakt. Nie wykonał kolejnego przelewu i zgłosił sprawę Policji. Straty, które poniósł wcześniej, wyniosły 19 tysięcy złotych.

- Policjanci regularnie przyjmują zgłoszenia dotyczące podobnych sytuacji. Schemat jest powtarzalny: reklama, szybkie nawiązanie relacji, stopniowe zwiększanie wpłat i blokada środków na etapie wypłaty. Warto zachować czujność przy każdej ofercie inwestycyjnej znalezionej w Internecie. Nie należy przekazywać danych do rachunków ani wykonywać przelewów na polecenie osób poznanych wyłącznie online. Sygnałem ostrzegawczym powinna być też presja czasu i żądanie dodatkowych opłat jako warunku wypłaty pieniędzy – dodaje rzecznik.

Komentarze obsługiwane przez CComment