Na krajowej siódemce kierowca Porsche przekroczył prędkość o 53 km/h i zwrócił uwagę patrolu grupy SPEED. Okazało się, że to nie był jednorazowy wybryk. Finał tej jazdy okazał się dla 46-latka znacznie poważniejszy niż sam mandat.
We wtorek, 7 kwietnia funkcjonariusze z płońskiej drogówki, wchodzący w skład mazowieckiej grupy SPEED, prowadzili działania kontrolne na drodze krajowej nr 7. W pewnym momencie ich uwagę zwróciło Porsche jadące z dużą prędkością w kierunku Warszawy. Pomiar wideorejestratorem wykazał 153 km/h przy obowiązującym ograniczeniu do 100 km/h.
Pojazd, którym kierował 46-letni mieszkaniec Warszawy został zatrzymany do kontroli w Michałówku. Szybko okazało się, że mężczyzna popełnił wykroczenie w warunkach recydywy drogowej. W ciągu ostatnich dwóch lat popełnił już podobne naruszenie przepisów. Policjanci nałożyli na kierującego mandat w wysokości 3 000 zł oraz 13 punktów karnych.
- To jednak nie był koniec konsekwencji. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że już w styczniu 2024 roku mężczyźnie zostało zatrzymane prawo jazdy za przekroczenie limitu 24 punktów karnych. W tej sytuacji funkcjonariusze wydali zakaz dalszej jazdy. Ten przypadek pokazuje, że lekceważenie przepisów drogowych ma swoją cenę. Z każdą kolejną decyzją rośnie nie tylko ryzyko na drodze, ale też skala konsekwencji - informuje rzecznik prasowy płońskiej policji, nadkom. Kinga Drężek - Zmysłowska.





Komentarze obsługiwane przez CComment