ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Radni powiatu przeciwni lokalizacji ferm drobiu w Żychowie i Jarocinie

Od kilku miesięcy protestują mieszkańcy w gminie Raciąż, a teraz protestują też mieszkańcy gminy Baboszewo. W obydwu przypadkach chodzi o planowaną budowę przemysłowych ferm drobiu. Rada powiatu, na wniosek zarządu, przyjęła właśnie stanowisko w powyższej sprawie, wyrażając jednoznaczny sprzeciw przeciwko tym dwóm lokalizacjom.

W Żychowie...

Jak już informowaliśmy, od kilku miesięcy toczy się procedura w sprawie planowanej fermy drobiu w miejscowości Żychowo w gminie Raciąż.

Inwestor planuje budowę ogromnej fermy przy granicy Raciąża, Pólki - Raciąż i Kossobud, w obrębie miejscowości Żychowo. Ferma, składająca się z 16 kurników, produkująca 8 mln sztuk drobiu rocznie, miałaby powstać nieopodal zbiornika retencyjnego, którego budowę gmina Raciąż wkrótce rozpocznie.

O obawach i proteście mieszkańców również informowaliśmy – mieszkańcy obawiają się m.in. uciążliwości związanych z odorem, zagrożenia dla okolicznych rolników – chodzi np. o choroby zakaźne jak grypa ptaków, która potrafi zdziesiątkować stada w promieniu wielu kilometrów. Obawiają się również negatywnego wpływu na ich zdrowie i środowisko naturalne, niszczenia dróg, ale i spadku wartości ich nieruchomości, obniżenia poziomu wód gruntowych, bo ferma miałaby ogromne zapotrzebowanie na wodę.

Gmina Raciąż – przed wydaniem inwestorowi decyzji środowiskowej, wystąpiła do 3 instytucji o opinię w tej sprawie. Powiatowy Inspektor Sanitarny w Płońsku wydał dla planowanej inwestycji opinię negatywną, natomiast Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska dotąd takich opinii nie wydały.

Radni gminy Raciąż jednogłośnie podjęli uchwałę, sprzeciwiając się budowie fermy. Nie ma to jednak formalnego znaczenia dla trwającej procedury. Decyzję podejmie wójt gminy Raciąż.

Ostatnio mieszkańcy wystosowali do władz gminy list otwarty, który przesłany został do wiadomości wielu instytucjom.  Mieszkańcy w powyższym piśmie po raz kolejny zwracają uwagę na ogromną skalę planowanej inwestycji, i po raz kolejny wyrażają swój sprzeciw, apelując do wójta gminy Raciąż o wydanie decyzji odmownej.

Argumentują, że planowana ferma miałaby zużywać ok. 180 tys. m3 wody rocznie z zasobów wód podziemnych – to jest o 50% więcej niż zużywa całe miasto Raciąż. Tak wysokie zużycie wody oznacza ogromną ilość ścieków, a oczyszczalnia gminna jest wskazywana jako jedno z miejsc odbioru ścieków, choć, jak argumentują mieszkańcy, już teraz staje się niewydolna. Podkreślają też, że do fermy będzie przyjeżdżać co najmniej 30 samochodów ciężarowych dziennie, a wskutek działalności fermy należy się liczyć z emisją szkodliwych substancji chemicznych jak np. amoniak i siarkowodór (treść listu publikujemy na końcu artykułu). O proteście mieszkańców Żychowa i okolic przeczytasz również tutaj

I w Jarocinie...

Podobna sytuacja ma miejsce w gminie Baboszewo, choć to jest świeża sprawa. Niedawno inwestor, który chce wybudować fermę w Jarocinie, wystąpił do wójta gminy Baboszewo o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach planowanego przedsięwzięcia. Baboszewski urząd wszczął administracyjne postępowanie w pierwszej połowie stycznia. Opinię w tej sprawie wyrażą 4 instytucje, w tym Urząd Marszałkowski, bo w grę wchodzi pozwolenie zintegrowane.

Mieszkańcy sprzeciwiają się tej inwestycji. Miałaby ona bowiem powstać w sąsiedztwie zabudowań, obejmując kilkanaście hektarów, na których miałoby powstać 10 piętrowych kurników. Zebrano podpisy pod sprzeciwem, wystosowano petycję do wójta Bogdana Pietruszewskiego, który deklaruje, że uszanuje głos mieszkańców.

Mieszkańcy Jarocina i okolic, podobnie jak w przypadku Żychowa, argumentują, że ferma będzie emitować do środowiska ogromne ilości amoniaku, siarkowodoru, metanu, płynów organicznych i odorów, bardzo duże ilości odpadów i ścieków, przyczyni się do dewastacji infrastruktury drogowej, spowoduje zagrożenie dla ich zdrowia i środowiska.

Radni powiatu są przeciw

Nad sprawą Żychowa i Jarocina pochylili się radni powiatu płońskiego, którzy dyskutowali w tej kwestii podczas środowej sesji (28 stycznia). A to za sprawą zaproponowanego przez zarząd powiatu stanowiska przeciw planowanym w tych miejscowościach inwestycjom. Na sesji byli obecni przedstawiciele mieszkańców, a także wójt gminy Baboszewo, Bogdan Pietruszewski i przewodniczący baboszewskiej rady, Wiesław Garczewski.

- Jak słyszę, że w Jarocinie ma być hodowanych parę milionów sztuk, to jestem przerażony. To ferma przemysłowa i na taką nie powinniśmy się zgadzać – mówił wójt Pietruszewski na forum rady powiatu.

Dodawał, że będzie popierał mieszkańców i blokował inwestycję, w granicach prawa.

Radny powiatu z terenu gminy Baboszewo, Krzysztof Kruszewski argumentował, że trzeba wskazywać, iż inwestycja w Jarocinie godzi w dobro społeczeństwa. Z przedstawionego przez inwestora raportu środowiskowego wynika bowiem, że ferma miałaby powstać na 13 ha – to 10 piętrowych kurników, każdy o długości 140 m, szerokości 25 m i wysokości 7 m , a także infrastruktura towarzysząca: 20 silosów, 20 butli gazowych o pojemności 6,5 tys. litrów - do ogrzewania, 2 duże agregaty o mocy 500 kW.

Radny podkreślał, iż trzeba pamiętać o zapotrzebowaniu na wodę, bo choć inwestor wskazuje własne odwierty, to z raportu środowiskowego wynika, że pobór wody wynosiłby 38 tys. m3 rocznie, a to jest tyle, co przez dwa miesiące zużywa cała gmina.

Zdaniem radnego Kruszewskiego działalność takiej fermy będzie miała negatywny wpływ dla miejscowości i całej gminy, bo będzie to mega fabryka, do której codziennie przyjeżdżać będzie 40 ciężarowych samochodów.

Przewodniczący rady gminy Baboszewo, Wiesław Garczewski mówił, że ferma w Jarocinie miałaby powstać na jednym z najładniejszych terenów w tej gminie. Powiedział też, że kolejna firma szuka już działki, żeby w pobliżu planowanej fermy wybudować biogazownię.

Mieszkaniec Żychowa, Tomasz Groblewski apelował w imieniu mieszkańców do rady powiatu, by nie pozwoliła, aby powiat płoński stał się zagłębiem kurników, jak powiat żuromiński czy mławski. Argumentował, że powiat odpowiada za ochronę środowiska i zdrowie publiczne, i to w starostwie zapadają decyzje pozwoleń na budowę. Mówił, iż mieszkańcy wnioskowali do wójta gminy Raciąż o powołanie eksperta, który sprawdzi rzetelność raportu środowiskowego przedstawionego przez inwestora, ale spotkali się z odmową. Na nic zdał się również poparty podpisami mieszkańców wniosek o uchwalenie  planu zagospodarowania dla terenu, gdzie ferma jest planowana.

Na temat planowanej fermy w Żychowie wypowiadała się na sesji  również Ewa Nowakowska. Mówiła, iż w raporcie środowiskowym brakuje podstawowych informacji, jak chociażby tych dotyczących zagospodarowania tzw. kurzaka, czy kwestii ścieków.

Zdrowie i środowisko są wartością nadrzędną

Rada powiatu płońskiego -17 głosami za, podjęła stanowisko w sprawie planowanych ferm w Żychowie i Jarocinie – nikt nie głosował przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu.

W stanowisku rada przekazuje, że w obliczu licznych protestów mieszkańców, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju, ochroną zdrowia publicznego i środowiska naturalnego oraz dobrem mieszkańców, wyraża jednoznaczny sprzeciw wobec planowanych w Żychowie i Jarocinie ferm drobiu.

Rada argumentuje, że badania naukowe wskazują na wpływ ferm przemysłowych na jakość powietrza, gleby, na wody powierzchniowe i podziemne, uciążliwości odorowe, roślinność i bioróżnorodność oraz zdrowie ludzi.

Rada w stanowisku uznaje planowane lokalizacje ferm za inwestycje stwarzające istotne ryzyko dla środowiska i zdrowia ludzi, i wyraża stanowczy sprzeciw.

W stanowisku czytamy, że sprzeciw rady powiatu ma dodatkowe uzasadnienie w doświadczeniach sąsiednich powiatów, gdzie zlokalizowane są duże fermy. Doświadczenia te bowiem pokazują, że skutki lokalizacji ferm mają charakter długofalowy i trudny do odwrócenia. Radni podkreślają, że zdrowie ludzi i ochrona środowiska naturalnego są wartością nadrzędną wobec interesów inwestorów planujących budowę ferm.

List otwarty 

Na prośbę mieszkańców Żychowa  publikujemy ich list otwarty do wójta gminy Raciąż, Zbigniewa Sadowskiego, przesłany do wiadomości wielu instytucji:

„Szanowny Panie Wójcie

Z udostępnionych publicznie informacji wynika, iż w najbliższych tygodniach, do dnia 24 lutego 2026r., zamierza Pan określić decyzją środowiskowe uwarunkowania dla przedsięwzięcia pod nazwą „Budowa instalacji do chowu drobiu Zielonej Fermy wraz z infrastrukturą w miejscowości Żychowo".

Zwracamy uwagę na niezwykłą skalę planowanej inwestycji, 16 kurników o obsadzie 1 184 000 sztuk drobiu w jednym cyklu produkcyjnym, co stanowi aż 4 736 DJP i 8 288 000 brojlerów rocznie.

Przypominamy, że zarówno Radni Gminy Raciąż jak i Radni Miasta Raciąż, stanowczo sprzeciwili się tej budowie. Także my, mieszkańcy Żychowa i okolic, ponownie wyrażamy swój brak zgody na realizację wyżej wskazanego przedsięwzięcia. Z tego względu bardzo prosimy Pana o wydanie decyzji odmawiającej uzgodnienia środowiskowych warunków realizacji przedmiotowego przedsięwzięcia.

Nasz sprzeciw wynika z następujących powodów:

1. Nadmierne zużycie zasobów wodnych

 Planowana ferma miałaby zużywać ok. 180 tys. m3 wody rocznie z zasobów wód podziemnych Gminy Raciąż. To jest o około 50% więcej niż zużywa całe miasto Raciąż. Pobieranie tak dużych ilości wody znacząco zmniejszy zasoby wodne gminy i miasta Raciąża, a Inwestor poza kosztem wiercenia studni, nie ponosiłby za nią żadnych opłat. Powinniśmy też mieć na uwadze, że Gmina Raciąż znajduje się na obszarze o stosunkowo bardzo niskich opadach - poniżej 500 mm rocznie.

Nie godzimy się na oddanie naszych zasobów wody podziemnej. To są nasze rezerwy, które są ograniczone.

Tak wysokie zużycie wody oznacza także powstanie ogromnej ilości ścieków, co zwiększa ryzyko zanieczyszczenia wód gruntowych, a w konsekwencji także wód pitnych. Nie możemy do tego dopuścić.

Należy nie zapominać, że ilość ścieków może być większa niż możliwości ich zagospodarowania w obrębie gminy. Oczyszczalnia gminna jest wskazywana jako jedno z miejsc odbioru ścieków, choć wiadomo, że już teraz staje się niewydolna. Co się stanie, jeżeli zamiast odpowiedniego zagospodarowania, ścieki przedostaną się na pobliskie pola, znajdujące się na terenach chronionych?

 Dodatkowo uważamy, że w dłuższej perspektywie dostawy wody pitnej dla mieszkańców Gminy mogą być zagrożone z powodu spadku zasilania wód podziemnych. Co zrobimy w przypadku pogorszenia się jakości wody pitnej i konieczności modernizacji przez Gminę drogich systemów uzdatniania wody pitnej (filtrów, wymienników jonowych itd.)?

2. Uciążliwe immisje wpływające na codzienne życie mieszkańców

 Hałas: 384 wentylatory, które - zwłaszcza w miesiącach letnich - będą pracować całą dobę. Do tego dojdzie ruch co najmniej 30 samochodów ciężarowych dziennie do fermy i z fermy, w tym także w godzinach nocnych i wieczornych, co zakłóci spokój mieszkańców i będzie płoszyć zwierzęta. Emisje szkodliwych substancji chemicznych: amoniak, siarkowodór i inne aerozole wydobywające się z fermy drobiu.

Amoniak jest produktem bakteryjnego rozkładu aminokwasów, amidów, mocznika i kwasu moczowego, który ze względu na swoje właściwości drażniące stanowi zagrożenie dla zdrowia zwierząt oraz osób wykonujących czynności w pomieszczeniach inwentarskich. Powoduje on podrażnienie i stany zapalne w obrębie śluzówki oczu, nosa i dróg oddechowych oraz zmniejszenie odporności na choroby. Ponadto przyczynia się do powstawania kwaśnych opadów i smogu fotochemicznego, dostając się do gleby wraz z opadami atmosferycznymi, doprowadzając do jej zakwaszenia, powodującego wypłukiwanie i wyługowanie składników pokarmowych z gleby, zaburzenia w metabolizmie i wegetacji roślin.

Siarkowodór (H2S) jest cięższym od powietrza gazem o nieprzyjemnym zapachu zgniłych jaj, który w większych stężeniach jest silnie trujący i działa toksycznie na organizm ludzki. Siarkowodór jest wyczuwalny w bardzo niewielkich stężeniach. Próg wyczuwalności siarkowodoru w powietrzu to od 0,0007 do 0,2 mg/m³. Powyżej 4 mg/m3 zapach jest odczuwany jako bardzo silny. Przy stężeniach przekraczających 300 mg/m3 staje się niewyczuwalny z powodu natychmiastowego porażenia nerwu węchowego. Jako stężenie niebezpieczne dla zdrowia przyjmuje się 6 mg/m³. Stężenie 100 mg/m³ powoduje uszkodzenie wzroku, natomiast przy stężeniu powyżej 1 g/m³ śmierć może nastąpić już w wyniku zaczerpnięcia jednego oddechu.

W toku produkcji zwierzęcej powstaje ponad 160 zidentyfikowanych substancji gazowych, z których większość oprócz niekorzystnego oddziaływania na ekosystem, powoduje u ludzi wrażenie uciążliwości zapachowej. O ile ten sam zapach może wywołać różne reakcje u indywidualnej osoby, to nie ulega wątpliwości, iż odory mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie człowieka. Długotrwałe narażenie na uciążliwość zapachową może wywołać depresję, znużenie, problemy od powstawania antybiotykoodpornych infekcji u zwierząt i ludzi. Koncentracja produkcji zwierzęcej powiązana jest z dużym i rozszerzającym się stosowaniem środków przeciwdrobnoustrojowych u zwierząt gospodarskich, co wiąże się z ryzykiem uodpornienia tych patogenów także na leki antybakteryjne ostatniej szansy, co stwarza zagrożenie powstawania nieuleczalnych infekcji.

3. Negatywne skutki dla środowiska

Nieustanny hałas wypłoszy zwierzęta i ptaki z ich naturalnych siedlisk.

Należy podkreślić, że przedsięwzięcie ma powstać na terenie Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego „Pólka Raciąż", Nadwkrzańskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu oraz pomiędzy dwoma enklawami wchodzącymi w skład specjalnego obszaru ochrony siedlisk Raciąż (Natura 2000 PLH 140059). Na tych obszarach chronionych bytują rzadkie gatunki ptaków i jest to unikalny w skali Mazowsza teren przeplatających się pól, lasów, torfowisk i mokradeł oraz porozrzucanych gospodarstw. Ekosystem ten zostanie bezpowrotnie zniszczony przez wybetonowanie kilkunastu hektarów ziemi. Ucierpią także okoliczne lasy - zakwaszenie gleby osłabia drzewa i czyni je bardziej podatnymi na

szkodniki. Pamiętajmy, że Gmina Raciąż ma bardzo niskie zalesienie (ok. 14%), podczas gdy średnia krajowa wynosi ok. 30%. Na bardzo zakwaszonej glebie następny, nowy las nie urośnie.

Nie możemy dopuścić, aby ostatni jednolity obszar leśny na terenie Gminy zniknął z krajobrazu.

4. Jakie koszty poniesie społeczność?

Utrata atrakcyjności inwestycyjnej w zakresie rolnictwa ekologicznego i agroturystyki, a przede wszystkim atrakcyjności gminy Raciąż jako miejsca do zamieszkania, skutkująca pogłębieniem wyludnienia się Gminy i nasilonego wyjazdu z niej mieszkańców, w tym w szczególności osób młodych dynamicznych.

Drastyczny spadek wartości nieruchomości mieszkaniowych, które spadną o kilkadziesiąt procent, a w wielu przypadkach całkowicie stracą wartość rynkową, stając się niesprzedawalne, ze względu na brak nabywców. Wielomilionowe roszczenia właścicieli nieruchomości o utratę wartości ich nieruchomości będą mogły być kierowane wobec Gminy Raciąż, co w najgorszym przypadku może doprowadzić nawet do bankructwa gminy i konieczności wprowadzenia zarządu komisarycznego.

Drogi sąsiadujące z obszarem przedsięwzięcia to drogi polne, nieutwardzone, służące dojazdowi do pól na tej leśnej polanie. W żadnym wypadku nie są one dostosowane do ruchu dziesiątek ciężarówek o masie przekraczającej 20 ton. Nawet jednak w przypadku ich utwardzenia przez inwestora dojazd do tych dróg będzie odbywał się po drogach lokalnych, w tym gminnych, na których w świetle prawa drogowego nie mogą się poruszać pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej powyżej 8 ton. Oznacza to zniszczenie tych dróg i konieczność poniesienia bardzo dużych, nierzadko milionowych wydatków, przez Gminę z pieniędzy mieszkańców na ich odtworzenie.

Ptasia grypa: Gmina Raciąż graniczy z zagłębiem drobiarskim (powiat żuromiński i mławski). Czy w tak bliskim sąsiedztwie wielu innych ferm, a więc o podwyższonym ryzyku epidemii, wolno budować następną, ogromną fermę? Może zaistnieć konieczność wybicia, wywiezienia z terenu fermy i utylizacji padłych brojlerów - jednorazowo ponad milion sztuk, które to koszty obciążą podatnika. W roku 2025r. stwierdzono w Polsce łącznie ponad 100 ognisk ptasiej grypy, w których zutylizowano ponad 10 mln szt. drobiu.

Z powyższych powodów uważamy, że konieczna jest kompleksowa i niezależna od inwestora ocena aktualnego stanu środowiska (m.in. aktualnej jakości wody pitnej, poziomu wód gruntowych, cen nieruchomości) oraz wpływu na niego wnioskowanego przedsięwzięcia w postaci gigantycznej fermy drobiu - tak, abyśmy wszyscy mogli porównać, co mamy dziś, a co stanie się, jeśli ferma rzeczywiście powstanie.

Z tego względu wnosimy o dokonanie takiej oceny przez władze Gminy, a w szczególności o powołanie w toku postępowania środowiskowego niezależnego eksperta. Są to rzeczy absolutnie dla nas niezbędne.”

Komentarze obsługiwane przez CComment