Zauważyła samochód zjeżdżający do przydrożnego rowu. Zatrzymała się więc, by pomóc kierowcy. Okazało się, że 27-latek jest pijany.
We wtorkowe popołudnie, 20 października, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku otrzymał zgłoszenie dotyczące kierującego Volkswagenem, który w miejscowości Nowe Miasto-Folwark wjechał do przydrożnego rowu. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna może być nietrzeźwy. Na miejsce skierowano policjantów.
Jak ustalili funkcjonariusze, kobieta wracała do domu, gdy zauważyła nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku Volkswagena. W pewnym momencie samochód zjechał z drogi do przydrożnego rowu.
Kobieta natychmiast zatrzymała swój pojazd i podeszła do kierującego, chcąc sprawdzić, czy nic mu się nie stało. Gdy znalazła się bliżej, wyczuła od mężczyzny alkohol. Postanowiła działać. Wyjęła kluczyki ze stacyjki Volkswagena, uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę, a następnie powiadomiła policję.
- Na miejscu policjanci zastali 27-letniego mieszkańca powiatu ciechanowskiego. Podejrzenia kobiety potwierdziło badanie stanu trzeźwości. Urządzenie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Funkcjonariusze zatrzymali mu również prawo jazdy, a Volkswagen został odholowany na parking strzeżony - informuje rzeczniczka płońskiej policji, sierż. Eliza Koźlicka.
Teraz 27-latek odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz konsekwencje finansowe.
- Na uznanie zasługuje postawa kobiety, która nie pozostała obojętna na zagrożenie. Zatrzymała się, by udzielić pomocy, a kiedy zorientowała się, że kierujący może być nietrzeźwy, uniemożliwiła mu dalszą jazdę. Jej czujność i zdecydowanie mogły zapobiec tragedii - dodaje rzecznik.





Komentarze obsługiwane przez CComment