Budowa linii kolejowej Zegrze–Przasnysz nabiera realnych kształtów. Radni województwa mazowieckiego dorzucili właśnie kolejne pieniądze do tego potężnego projektu. Do 2030 roku samorząd Mazowsza wpompuje w przygotowanie inwestycji ponad 24,7 mln zł. Północne Mazowsze dostanie wreszcie solidne okno na świat.
Miliony na stół
Projekt przywrócenia kolei na północ od Warszawy zdobył dofinansowanie z rządowego programu Kolej+. Zasady gry są jasne: samorządy muszą wyłożyć 15 proc. wkładu własnego z 306 mln zł, które są potrzebne na przygotowanie dokumentacji i wykup gruntów. Marszałek Adam Struzik zadeklarował twardo – województwo bierze na siebie ponad połowę (53,5 proc.) tego samorządowego ciężaru. Pieniądze popłyną prosto do Serocka, który ciągnie ten projekt jako lider porozumienia 18 lokalnych samorządów.
Sejmik rozpisał finansowanie aż do 2030 roku. Największy zastrzyk gotówki zaplanowano na 2029 rok – samorząd województwa wyda wtedy na ten cel ponad 22,1 mln zł.
Karwacz zyska przystanek
Najświeższa decyzja mazowieckich radnych to dołożenie blisko 300 tys. zł na nową koncepcję programowo-przestrzenną. Powód? W planach pojawił się dodatkowy przystanek osobowy w Karwaczu oraz nowa lokalizacja samego odcinka torów na terenie miasta i gminy Przasnysz. Kosztami tej korekty solidarnie podzielą się samorząd województwa, powiat przasnyski oraz gmina i miasto Przasnysz.
14 par pociągów w planach
Zabezpieczone 306 mln zł to dopiero rozgrzewka przed właściwą inwestycją. Sama budowa torowiska to melodia przyszłości, a szacunkowy koszt wbicia pierwszej łopaty i kładzenia szyn opiewa na około 2 miliardy złotych. Kiedy linia już ostatecznie powstanie, samorząd Mazowsza obiecuje konkretny rozkład jazdy: trasę ma obsługiwać 14 par pociągów Kolei Mazowieckich na dobę.

![Dzierzążnia. Złote gody małżeńskich par z terenu gminy [ZDJĘCIA]](/images/powiaty/plonsk/samorzad/DSC_0834.jpg#joomlaImage://local-images/powiaty/plonsk/samorzad/DSC_0834.jpg?width=900&height=600)



Komentarze obsługiwane przez CComment