To miała być szybka akcja. 35-latek podjechał pod pułtuski sklep, załadował na pakę 15 aluminiowych grzejników przygotowanych dla innego klienta i odjechał bez płacenia. Policja błyskawicznie ostudziła jego zapał. Za kradzież grozi mu do 5 lat więzienia.
Do kradzieży doszło w środę, 18 lutego. Pod jeden ze sklepów w Pułtusku podjechał samochód. Mężczyzna za kierownicą, 35-letni mieszkaniec powiatu wadowickiego, zauważył paletę z towarem czekającym na odbiór przez uczciwego nabywcę.
Kradzież "na bezczelnego"
Sprawca długo się nie zastanawiał. Zapakował do auta 15 aluminiowych grzejników centralnego ogrzewania i odjechał. Właściciele sklepu szybko zorientowali się w sytuacji. Straty wycenili na blisko 7 tysięcy złotych i zawiadomili organy ścigania.
Szybka robota mundurowych
Pułtuscy policjanci natychmiast zajęli się sprawą. – Dzięki zebranym informacjom i sprawnym działaniom operacyjnym, personalia sprawcy ustalono w krótkim czasie – potwierdza komisarz Milena Kopczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku.
Kryminalni namierzyli 35-latka. Mężczyzna wkrótce usłyszy zarzuty. Zamiast darmowego ogrzewania, czeka go proces i nawet 5 lat za kratkami.





Komentarze obsługiwane przez CComment