ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Jak nie dać nabić w fałszywą butelkę

Jesteś mądra/mądry i życiowo zaradna/y. W realu nikt cię nie oszuka. Ale w sieci? Czy dajesz się nabrać na fałszywe info? Pierwsza rada to nie lekceważ dezinformacji i fakenewsów. Są jak kameleon i aligator w jedynym. Robią wszystko by ich nie rozpoznać i atakuje gdy się najmniej spodziewasz.

Kilka prostych rad jak nie dać dezinformacji?

  1. Są pewne słowa klucze, po których powinniście wzmóc czujność, bo bywają często znakiem oszustwa. Oto one: tylko tu znajdziesz prawdę, tego nie powie ci nikt inny, elity boją się, że to przeczytasz, szokujące fakty, włącz myślenie, połącz kropki, to materiał, który mogą wkrótce usunąć, jeśli to czytasz, należysz do garstki świadomych ludzi i podobne. Te zdania wyjątkowo szczególnie działają na osoby w trudnym momencie, mające poczucie krzywdy, bycia oszukanym.
  2. Twoje emocje. Specjaliści od dezinformacji to doskonali psychologowie, którzy wykorzystają każdą słabszą cechę ludzkiej natury. Słyszeliście, że napastnicy zrabowali bank dziecięcym pistoletem, nawet strażnicy nie zauważyli, że to zabawka. To działa tak samo. Jeśli wiadomość wywołuje u Ciebie strach, złość, wielką ekscytację - jesteś mniej spostrzegawczy. Drugim podejrzanym sygnałem jest język, skrajny, emocjonalny, napastliwy dużo bardziej niż to co słyszy się na co dzień. A najskuteczniej zwodzą nas drastyczne zdjęcia lub filmy, zszokowani nie sprawdzamy tylko chcemy podzielić się z innymi.
  3. Sieci społeczne jak Facebook znają Twoje poglądy na świat. I sprzedają te wiedzę każdemu chętnemu. Dezinformacja nie pokaże Ci pozytywnych dokonań Morawieckiego jeśli go nie lubisz, ani negatywnych Tuska, jeśli go popierasz. Dezinformacja nie strzela w ciemno jak grze w okręty. Dostajesz takie wiadomości jakie mają szanse Cię poruszyć. 

W dezinformacji zresztą nie chodzi o to, by kogokolwiek przekonać.  Chodzi o zasianiem niepewności. Czy Ziemia jest płaska? W sumie nie wiadomo - bo przecież są “jacyś” naukowcy i “jakieś” artykuły na ten temat. Może coś zatem jest na rzeczy?

 

  1. Fake newsy, dezinformacje nie zawsze są w 100 procentach fałszywe. Ludzie o złych zamiarach osadzają swoje trujące kłamstwa w realnych faktach. Wtedy łatwiej nas na to “złapać”.
  2. Dezinformacja może mieć formę masowych polubieni lub "niepolubień" postów, masowych krótkich krytycznych opinii. Takie wirtualne naloty na grupy czy posty mogą być także fałszywe.
  3. Dezinformacja używana jest, by zarabiać na treściach wprowadzających w błąd lub by osiągać konkretne cele polityczne. AI przyspiesza produkcję i dystrybucję dezinformacji oraz skuteczność bo wyświetla nam takie treści na której chętnie reagujemy. Platformy takie jak Facebook czy Tik Tok znacznie chętniej wyświetlają treści budzące silne emocje niż inne. I to bez względu na to czy są prawdziwe czy nie.
  4. Dezinformacja jest stara jak świat. Przepis na nią udoskonalili współcześni mistrzowie propagandy. Według sowieckiego KGB, “dobra” dezinformacja składa się z następujących elementów:

a. znajdź temat, który dzieli (wojna, imigranci, szczepionki, prawa mniejszości seksualnych, etc.)

b. wymyśl Wielkie Kłamstwo

c. znajdź naiwniaka, który będzie powtarzać Wielkie Kłamstwo (za pieniądze, z powodów ideologicznych, ambicjonalnych etc.); 

d. ukryj swoje autorstwo  i wszystkiemu zaprzeczaj 

 

Widzisz w swoim telefonie coś co pasuje do któregoś z powyższych punktów – weź głęboki oddech. Spróbuj pogooglać temat, odwiedzić strony kilka znanych mediów, gazet, TV.  Potem dopiero reaguj.

Materiał Stowarzyszenia Praktycy.eu

Komentarze obsługiwane przez CComment