„Jak to dobrze, że Konrad sprowadził Krzyżaków”, stwierdził prowokacyjnie prof. dr hab. Dariusz Karol Dąbrowski z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy podczas konferencji, która miała miejsce 12 czerwca w Centrum Administracyjnym w Ciechanowie.
Błędny anachronizm
- Przede wszystkim nie Konrad Mazowiecki, a Konrad Kazimierzowic, książę mazowiecki, kujawski, łęczycki i krakowski – wyjaśniał prof. Dąbrowski, który podjął próbę wykazania, iż zwyczajowo fatalnie oceniana decyzja księcia jest błędnym anachronizmem, odbiciem swoich czasów, a czarna legenda nasiliła się w czasie rozbiorów i pogłębiła oddziaływaniem kulturkampfu, zbrodniami nazistów i walką propagandową z Zachodem w czasach PRL-u.
Jak stwierdza, taka negatywna ocena Konrada oparta jest na absurdalnym zarzucie nieprzewidywania skutków wydarzeń zachodzących setki lat po jego śmierci.
- Jeśli bowiem zarzuca się księciu sprowadzenie Krzyżaków, to trzeba też pamiętać, że Zakon zbudował na opanowanym terenie hipernowoczesne państwo, bardzo zamożne, z którego dziedzictwa korzysta współczesna Polska – uważa profesor.
Czarny pijar Długosza
Wymienia on tu m.in. obiekty znajdujące się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, jak zamek w Malborku, czy Stare Miasto w Toruniu, a także ponad 70 murowanych gotyckich kościołów, ruiny 13 zamków, pozostałości obwarowań 6 miast, katedry, zespoły zamkowe itd.
Według prof. Dąbrowskiego początki czarnego pijaru decyzji Konrada to opinie kronikarza Jana Długosza, w szczególności stwierdzenie, że nie ma pośród królów i książąt innego, który ściągnął by na Polskę większe nieszczęścia, niż Konrad. Nie jest to jednak tak jednoznaczne, gdyż Długosz zaznaczał także, że umowa darowizny ziemi chełmińskiej przewidywała jej zwrot po wypełnieniu zadania, a także winił doradców księcia, iż nie odwiedli go od decyzji.
Pruski wróg
Należy dodać, iż Długosz słowa te pisał w innych okolicznościach (XV wiek). W czasach Konrada na północ od ziem Mazowsza zagrożeniem były plemiona bałtyjskie – Prusowie, Jaćwięgowie oraz Litwini i Żmudzini. W pierwszej połowie XIII wieku dochodziło do licznych najazdów pruskich, które pustoszyły m.in. ziemię chełmińską, ziemię dobrzyńską i północne Mazowsze. Dokumenty mówią o szkodach w klasztorze w Czerwińsku i innych dobrach biskupstwa płockiego, licznych zniszczonych wsiach (istnieje np. wzmianka o odbudowie wsi Unierzyż nad Wkrą). Mazowiecka obrona miała zostać przełamana już w drugiej dekadzie wieku. W następnych latach doszło do zbrojnych akcji koalicji książąt oraz ustanowienia przez Konrada, jego starszego brata Leszka Białego oraz księcia Henryka Brodatego ogólnopolskiej stróży, która jednak też szybko uległa załamaniu około 1224-25 roku.
Konkwista potęg
Aby zrozumieć decyzję Konrada należy także wspomnieć o innej, niezmiernie w ocenie profesora Dąbrowskiego ważnej kwestii - podbojem ziem pogan nadbałtyckich były zainteresowane obie potęgi uniwersalistyczne, czyli cesarstwo i papiestwo, a z ich perspektywy Konrad był mało znaczącym, przygranicznym książątkiem. Papiestwo przyznało ponadto pełną autonomię od kościoła polskiego biskupowi pruskiemu Chrystianowi, od 1222 r. będącego w posiadaniu ziemi chełmińskiej.
- Po prostu Konrad miał w dużej mierze związane ręce. Dlatego, że był tylko jednym z czynników, które były zaangażowane w sprawach przeciw poganom bałtyjskim – uważa profesor.
Na domiar złego w 1227 roku zamordowany zostaje starszy brat Konrada, Leszek Biały i odtąd możnowładztwo polskie przestaje interesować się sprawami mazowieckiego pogranicza. Dochodzi wtedy do walk o Kraków, do których przyłącza się Konrad.
- A jego przeciwnikiem przez długi czas był Henryk Brodaty, który, notabene, był inicjatorem ściągnięcia Zakonu Krzyżackiego na pogranicze polsko-pruskie. Więc tutaj postać Konrada jawi się w zupełnie innym świetle. Jego działania były jak najbardziej uzasadnione – ocenia prof. Dąbrowski.
Mityczna data
No dobrze, ale dlaczego mówimy już o roku 1227, skoro Konrad krzyżaków sprowadził rok wcześniej? Otóż wcale nie, ponieważ dokument nadania ziemi pochodzi z roku 1228. Skąd więc rok 1226?
- To data wystawienia przez Fryderyka II tzw. Złotej Bulli z Rimini – wyjaśnia nam prof. Dąbrowski - Cesarz formalnie nadał ziemię zakonowi - tę, która miała być przez nich podbijana, ale ta data jest zafałszowana. To fałszerstwo wydawcy, prawdopodobnie Bulla realnie została wystawiona w 1235 roku. W 1226 Ludwik Turyngijski dostał prawo do zdobywania Prus, więc to by się zupełnie nie sklejało. Mówią o tym świetne artykuły Tomasza Jasińskiego prof. Macieja Dorny (…) Jest to symboliczna data.
Korzyści z konieczności
W rezultacie walk wewnętrznych w Polsce oraz nieskutecznych działań zakonu braci dobrzyńskich, ustanowionego przez Chrystiana, niezbędne stało się dla Konrada ściągnięcie jedynej znaczącej siły zbrojnej zainteresowanej zaangażowaniem się w akcje na granicy polsko-bałtyjskiej.
Jak wiadomo, krzyżacy zmienili układ sił, skutecznie angażując Prusów na nowym froncie i wyraźnie zmniejszając częstotliwość pruskich ataków (np. w 1244 roku doszło do bitwy pod Ciechanowem – tu Mazowszanie rozgromili Prusów). W 1235 roku w akcji zbrojnej krzyżaków i książąt piastowskich nad Dzierzgonią Prusowie doznali klęski.
Należy tez dodać, że współpraca Konrada z Krzyżakami, którzy z drobnymi wyjątkami byli wobec niego lojalni, przyniosła księciu korzyści terytorialne, czyli okolice Bydgoszczy i część ziemi lubawskiej.
Intensywne kontakty
Warto wspomnieć, że dalsza historia wcale nie musiała wyglądać tak, jak ją znamy – kilka miesięcy po śmierci Konrada powstanie pruskie omal nie zdmuchnęło z powierzchni ziemi państwa zakonnego. Zresztą w początkowym okresie swojego istnienia relacje pomiędzy Zakonem a księstwem mazowieckim nie były jednoznaczne.
Jak podkreśla pracownik Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie Izabela Jakubowska-Antochów, w XIV wieku północna granica mazowieckiej dzielnicy nie była jedynie linią konfliktu, stanowiła ona również przestrzeń intensywnych kontaktów gospodarczych, wymiany handlowej i przenikania wzorców kulturowych, a istotną rolę odgrywał w tym również Ciechanów. Dodajmy, że w zbiorach muzeum od wielu lat znajdują się dwa świetnie zachowane miecze krzyżackie, wykonane zaawansowaną metodą średniowiecznej metalurgii, dostępnej dla zamożniejszych przedstawicieli rycerstwa.
Oddech Łokietka
Dla badań nad dziejami stosunków Piastów mazowieckich z Zakonem Krzyżackim ważny jest dokument z 14 kwietnia 1321 roku, podpisany w Golubiu, czyli umowa pomiędzy księciem Wacławem a wielkim mistrzem Fryderykiem von Wildenbergiem. W tle były spory graniczne, koronacja Władysława Łokietka, który rozpoczął (nieudolną) próbę narzucenia zwierzchności lennej książętom mazowieckim, a także małżeństwo Wacława z Elżbietą Giedyminówną, córką wielkiego księcia litewskiego. W dokumencie książę w zamian za umorzenie wzajemnych pretensji zobowiązał się do niepopierania Litwinów. Zagrożenie ze strony Łokietka oraz dotkliwe litewskie najazdy na Mazowsze, w których ucierpiał m.in. Pułtusk i 37 osad (Łokietek przygotowywał zresztą sojusz z Litwinami) skłoniły księcia oraz jego braci Siemowita i Trojdena do kolejnej ugody z krzyżakami, w 1326 roku w Brodnicy.
- Piastowie mazowieccy przyrzekali nie zawierać z nikim żadnej ugody, ani rozpoczynać zatargu bez zasięgnięcia porady zakonu oraz wspierać panów pruskich radą i czynem w razie napadu oddziału zbrojnego na ich ziemię – mówił podczas konferencji prof. dr. hab. Janusz Grabowski z Uniwersytetu Kard. S. Wyszyńskiego.
Niespodziewana zmiana miejsc
I rzeczywiście, interwencja krzyżaków doprowadziła do wycofania się Łokietka po jego ataku na Mazowsze w 1327 roku. Jak zaznacza prof. Grabowski, nie jest w jego ocenie obiektywna negatywna ocena sojuszu dokonana przez kronikarza Jana Długosza, bowiem to Łokietek wespół z poganami najechał i niszczył dzielnicę, m.in. Płock.
Wkrótce traktat został jednak niespodziewanie przerwany, a krzyżacy wespół z Czechami najechali Mazowsze. Tym razem to Łokietek ruszył z pomocą, jednak finalnie mariaż ten nie zakończył się dla Wacława dobrze, bowiem w obliczu przeważających sił przeciwnika zmuszony został złożyć hołd Janowi Luksemburskiemu. Dodajmy, że nieskuteczne próby odzyskania Pomorza Gdańskiego mogły też fatalnie zakończyć się dla Królestwa, gdyż gdyby nie pomoc Węgrów (dzięki mariażowi Elżbiety Łokietkówny z królem Karolem Robertem), Jan Luksemburski mógł zdobyć Kraków i koronować się na króla polskiego.
Ku królowi
Po tych wydarzeniach pozostali książęta postawili na „życzliwą neutralność” wobec króla.
Jak widać, relacje Piastów mazowieckim z krzyżakami w tamtym czasie podyktowane były głównie zagrożeniem ze strony Litwy i Królestwa Polskiego oraz słabością militarno-gospodarczą, zmuszającą ich do lawirowania pomiędzy Polską, Zakonem, Litwą i Czechami.
Rządy następcy Łokietka, czyli Kazimierza I, zwanego później Wielkim, to rozważne działania dyplomatyczne, przyjęte przez książąt pozytywnie. Pokój kaliski w 1343 r. między królem a zakonem, którego sygnatariuszami byli m.in. książęta mazowieccy rozpoczął proces stopniowej ich poprawy stosunków z Kazimierzem. Punktem zwrotnym był zjazd w Płocku w 1351 r., po którym w roku następnym (ustalenie prof. Grabowskiego) złożyli oni hołd lenny królowi, dokonując świadomej manifestacji więzi rodowej Piastów.
Sąsiedzi
O kontaktach z krzyżakami pisaliśmy także w kontekście księcia Janusza II w XV wieku. Sytuacja wtedy była już diametralnie inna – to krzyżacy obawiali się silnej Rzeczpospolitej, stąd sojusze i kontakty z książętami mazowieckimi, jeszcze utrzymującymi odrębność od Korony.
Jak przekazuje Muzeum Szlachty Mazowieckiej, krzyżacy trwale wpisali się w historię księstwa mazowieckiego. Wyeliminowali wrogów z północy, zawierali ważne sojusze, a nawet udzielali pożyczek na sfinansowanie planów zdobycia polskiej korony. Pomimo licznych konfliktów, z punktu widzenia mazowieckiej historii przeważały plusy tego sąsiedztwa. Spośród mazowieckich książąt tylko Janusz I był wrogiem zakonu, inni dążyli do równowagi sił, uważając to za receptę na przetrwanie. Poza tym intensywna wymiana handlowa, społeczna i kulturowa przyczyniła się do rozwoju regionu.
Historia nie jest czarno-biała.
![Dzień Otwarty firmy RadmaR. 20 lat w branży [ZDJĘCIA]](/images/powiaty/ciechanow/wydarzenia/radmar%202.jpg#joomlaImage://local-images/powiaty/ciechanow/wydarzenia/radmar 2.jpg?width=900&height=544)




Komentarze obsługiwane przez CComment