ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Kobiety w armii

Według stanu na wrzesień 2025 r. w polskiej armii służy ponad 34 tys. kobiet, z czego 21 tys. to żołnierze zawodowi. Daje to około 15% stanu osobowego naszych sił zbrojnych, bez podziału na kategorie. W 1. Dywizji Piechoty Legionów im. Marszałka Józefa Piłsudskiego wraz z jednostkami podległymi służą 352 kobiety, co stanowi 21,3%. W ciechanowskim Dowództwie 1. Dywizji Piechoty Legionów służy 12 kobiet żołnierzy zawodowych, zaś w 1. Batalionie Łączności Legionów służbę pełni obecnie 49 kobiet.

Rozmowa z panią mjr Marzeną, starszym oficerem w Wydziale Wychowawczym i Pełnomocnikiem ds. Wojskowej Służby Kobiet 1. Dywizji Piechoty Legionów im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.

* Dlaczego postanowiła pani służyć w wojsku? Skąd wziął się taki pomysł?

- Od zawsze miałam takie predyspozycje. Już jako dziecko bawiłam się z kolegami „w wojnę”. Kiedy byłam u brata na przysiędze wojskowej, zrobiło to na mnie duże wrażenie. Jeszcze w trakcie studiów, na PWSZ w Ciechanowie na kierunku pielęgniarstwa, chciałam ukończyć dedykowany studentom kurs podoficerski, ale wtedy powiedziano mi, że kobiet nie przyjmują. Po ukończeniu nauki, a były to czasy likwidacji służby zasadniczej i organizacji służby zawodowej, dowiedziałam się, że zaczęto przyjmować kobiety do korpusu szeregowych, co otworzyło mi furtkę do wstąpienia w szeregi armii. Zgłosiłam się do Batalionu Rozpoznawczego w Giżycku, gdzie zajęłam stanowisko zwiadowca-sanitariusz. I tak, z dnia na dzień, stałam się żołnierzem. Z tego co wiem, byłam pierwszą kobietą szeregowym w tej jednostce, ale też w tym mieście. Oprócz mnie była tylko kobieta na stanowisku dowódcy plutonu.

***

Rozmowa z panią Aleksandrą, pracownikiem cywilnym, kierownikiem klubu 1. Dywizji Piechoty Legionów im. Marszałka Józefa Piłsudskiego

* Czym się pani zajmuje ?

- Odpowiadam za organizację i koordynację pracy klubu, którego celem jest integrowanie środowiska wojskowego, czyli żołnierzy oraz pracowników Resortu Obrony Narodowej, ale także ich rodzin, poprzez działalność kulturalną, edukacyjną i rekreacyjną. Klub powstał stosunkowo niedawno, więc tworzymy go od podstaw. Jest to duże wyzwanie i odpowiedzialność, ale niewątpliwie także bardzo kreatywna praca. Chciałabym stworzyć przestrzeń, w której zarówno pracownicy jak i żołnierze, razem ze swoimi rodzinami, będą czuli się dobrze i będą mogli rozwijać swoje zainteresowania, bo żołnierz to nie tylko służba i mundur, ale także życie prywatne i pasje. Na ten moment klub funkcjonuje na terenie jednostki wojskowej, ale docelowo nasza lokalizacja będzie przy ulicy 17 Stycznia, gdzie do niedawna znajdowała się biblioteka pedagogiczna.

***

Rozmowa z panią szer. Katarzyną, kierowcą 5. Kompanii Logistycznej 1. Batalionu Łączności Legionów 1. Dywizji Piechoty Legionów im. Marszałka Józefa Piłsudskiego

* Czy trudno było kobiecie zostać kierowcą w wojsku?

- Na pewno dodatkowym plusem było posiadanie przez mnie prawa jazdy kategorii C oraz dużego doświadczenia w pracy jako kierowca. W wojsku musiałam oczywiście przejść wewnętrzne egzaminy, w tym związany ze znajomością pojazdu, ale ja zawsze chciałam zostać kierowcą, więc nie było to dla mnie problemem. Służbę na stanowisku kierowcy pełnię od dwóch lat. Myślę, że obecnie odchodzi się od stereotypów na temat kobiet za kierownicą i coraz więcej pań ma możliwość służyć w wojsku na etacie kierowcy.

Cały artykuł w najbliższym numerze TC

Komentarze obsługiwane przez CComment