Szybko mi, bez fajerwerków i tromtradacji
przeleciał lipiec, mamy półmetek wakacji
Już felietonisty impuls ku temu mnie skłania
żeby opublikować pierwszą część sprawozdania
Nie mojego, ale znajomych z Fb grona
Która post-uje i sprawę-zdaje niestrudzona
Tu byliśmy, tam jedziemy, nasza willa (żona w tle)
No i jest basen, każdy się kąpie ile chce
Oto nasz wypoczynek, przygody, podróże
widoki, foki, zatoki, w słońcu i lazurze
(Nie)zdobyte góry, przepastne wąwozy
A tam widać wulkan! Ach, co za chwile grozy!
Selfi, poza - spoza, rolka, fotorelacja
Mamy to! Tu jest delfin, tam skalna formacja
Chorwacja, Peloponez, plaże Andaluzji
Lofoty w Norwegii i klasztory w Gruzji
Byliśmy pod piramidami, na dromadery
wsiadła cała nasza rodzina, a te litery
to po arabsku, oni piszą od prawa
A muzeum w Kairze, piękna, złota sprawa
Już przyjaciele, rodzina, znajomych wianuszek
Nie szczędzą komentarzy, ikonek, serduszek
Super, brawo, gratki, całuski, pozdrowienia
Zazdraszczamy! - Rodzina (plus ciocia Gienia)
Czymże byłby mój urlop i wszelkie wojaże
Jeśli bym się nie pochwalił jak cudne plaże,
przybytki, napitki i szereg innych atrakcji
zaliczyłem w lipcu, pierwszym miesiącu wakacji.






Komentarze obsługiwane przez CComment