Zaprawdę powiadam wam, przedewiośnia podmuch we powietrzu czuć. Słonko raźno promieniowaniem superfioletowym lico grzeje, chmurek ci u nas posucha, Celsjusz wzrostu pokaźnego, ptactwo ćwierkać poczyna, kwiecie mrugać, robactwo z wolna wyłazić, z dala boćki słychać się zdaje, znade wschodnich krain napalmu zapach o poranku, machin latających rubaszny stukot, kul armatnich świst frywolny, a pośród odgłosów owych natury ajatollahów bluzgi, fatwy i pomstowanie.