Z kalendarza spadały ostatnie grudniowe kartki Nadchodził naszego wieku koniec pierwszej ćwiartki Rok stary, Dwudziesty piąty, jeszcze się tu snuje Ale już z Szóstym, młodszym bratem esemesuje:
I nastał kres roku pańskiego zeszłego. Zdawać mi się raczyło, iże ze poprzedniem rokiem porównawszy, jakowyś spokojniejszy tenże się jawił, we refleksyi takowej myśl, iże może i kusiowo, jeno stabilnie. Lecz kiedym dzieje owe przejrzał, we dictum owe żem zwątpił.
Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że właśnie wkroczyliśmy do nowego, drugiego już ćwierćwiecza dwudziestego pierwszego wieku. Większość myśli pewnie, że ten wiek zaczął się już w roku 2000. Ale przecież każdy rozdział w czasie zaczynamy od roku pierwszego, a nie zerowego… Zatem pierwsze ćwierćwiecze skończyło się dopiero co, w ubiegłym 2025 roku. Witamy w nowym...
Miniony tydzień zaskoczył wielu mieszkańców północnego Mazowsza i naszych sąsiadów z Mazur i Warmii obfitymi opadami śniegu i niespodziewanym paraliżem komunikacyjnym. Droga ekspresowa S7 na wielu odcinkach była przez wiele godzin nieprzejezdna, a pociąg, który stanął we worek wieczorem na stacji w Mławie, na dłuższy czas zablokował ruch na kolei. Niekończące się opady śniegu spowodowały, że następnego dnia pasażerowie wysiadający na mławskim dworcu z pociągu Intercity wpadali w półmetrowe zaspy na peronie.
Zleciał jak z bicza strzelił... Zostało jeszcze kilka dni starego roku, ale można już zacząć pierwsze rozliczenia i podsumowania. Dla przypomnienia zajrzałem do ostatniego wydania „TC” z ubiegłego roku i felietonu próbującego odgadnąć jaki będzie zbliżający się 2025 rok. Okazało się, że tekst zatytułowany „Rok pełen niewiadomych” był samospełniającą się przepowiednią.