Kiedym niedzieli zeszłej prawił, iże coby na tym łez padole nie wszystek umrzeć, kiedy kostucha do drzwi załomoce, dorobek uczynić należy, nie kontemplował żem, iż by o morgi pode komunikacyi dyspozyturę szło, li ze szwedzkiej manufaktury wihajstry.
Niedawno Adam Michnik obchodził 79 urodziny. Ten fakt stał się okazją do nieprawdopodobnie zażartych polemik we wszystkich chyba mediach społecznościowych. Faktycznie, ten świadek i najbardziej bodaj zaangażowany uczestnik „bitew o Polskę" ostatnich kilkudziesięciu lat, jest teraz i był zawsze najbardziej kontrowersyjną osobowością polskiej historii najnowszej. Jedni widzą w nim koryfeusza światłości i postępu, inni wcielonego diabła.
80 lat temu, dokładnie 1 listopada 1945 r., na prośbę doktora Adriana Laskowskiego, do mławskiego szpitala przy ulicy Napoleońskiej (przez wiele lat był tam szpital zakaźny) przybyły do pracy trzy siostry ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek św. Rodziny: s. Alojza Kocieniewska, s. Augustyna Gutkowska i s. Koleta Dorniak.
Zaprawdę powiadam wam, każden jeden człek ze paprochu powstał i każden jeden człek we paproch się obrócic raczy, albowiem każden jeden człek wobec kostuchy maluczki.