Mawiają, iże Ferdko sławetny we osobie własnej ku ciechanowskiemu grodowi chyżo podąża. Czegóż jeno takaż persona we grodzie owem, gdzie paskuda bram strzeże, poszukiwać raczy?
Piszę w sobotę, to ważne. Wszystko jeszcze przede mną, mecz finałowy na Mundialu odbędzie się w niedzielę w Nowym Jorku. Gdy te słowa ukażą się w druku, będziecie już znali wynik, ja nie znam. Jestem podekscytowany jak nigdy, co najmniej od czasu pierwszej randki, która zresztą się nie odbyła. Nie przyszła...
W poprzednim felietonie pisałem o wichurach na dawnym Mazowszem, a dziś – za namową stałych Czytelników – chciałem wyruszyć w kolejną wędrówkę śladami niecodziennych zjawisk i przypomnieć o kometach i meteorytach, które nawiedzały Mazowsze.
Jeśli ktoś spodziewał się, że w lipcu i sierpniu zapanuje u nas tzw. sezon ogórkowy, czyli wyciszenie w życiu społeczno-politycznym Polaków, że zajmiemy się urlopami i podróżami (niektórzy może przetworami), ten się srodze zawiódł. A może i ucieszył...? Bo lato mamy nietypowe, mocno wybuchowe. I nie dotyczy to tylko pogody.
Zaprawdę powiadam wam, nie masz ci u nas pośród sarmatów miarkowania. Zawżdy ku jednej, li drugiej ścianie nas ciągnie, jakobym po spożyciu byli, miast prosto i pomiędzy bieżyć. Miast powściągliwie, zawżdy tłusto, albo wcale. Miast rozważnie, zawżdy wzlot ci u nas, li upadek. Miast pośrednio, zawżdy ku lewicy, albo ku prawicy.
Mówi się, że polityka to kabaret. Ludzie lubią śmiać się z polityków, gdy się pomylą, gdy zdarzy im się powiedzieć coś śmiesznego, a najlepiej niezamierzonego. Politycy to osoby publiczne i publicznie się czasem ośmieszają. To idzie w parze z charakterem tego nietypowego zawodu.