- DANIEL KORTLAN
- Kategoria: Felietony
Jak do tej pory nie interesowałem się dyplomatami, nawet w randze ambasadora. Ojciec mojego znajomego był kiedyś świetnym ambasadorem polskim w Holandii, ale zginął w wypadku na autostradzie w Niemczech, jadąc na własny ślub. Był też pisarzem a jego książki weszły do klasyki polskiego reportażu. Nazywał się Ksawery Pruszyński. Jedyny bodaj dyplomata, którego osobiście poznałem kiedyś w Waszyngtonie, Andrzej Jarecki, był w ambasadzie attache kulturalnym. Ale poza tym był też poetą, dramaturgiem, satyrykiem i tłumaczem. I także zginął w wypadku drogowym, tyle że za oceanem.









