ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Świat podług kiepskich

Mawiają, iże Ferdko sławetny we osobie własnej ku ciechanowskiemu grodowi chyżo podąża. Czegóż jeno takaż persona we grodzie owem, gdzie paskuda bram strzeże, poszukiwać raczy?

Ano mawiają, iże podwoje młynu jakowegoś otwierane będą. Zaiste, młyn ważnym jest, wszak chleba naszego powszedniego zadość nam czyni. Zali jednakowoż nie masz ci młynów we stolcu i coby młyn obaczyć, ku ciechanowskiemu grodowi udać się trzeba? Wniosek ze tegoż takowy, iże Ferdko ze pośredniaka skierować raczyli, coby tudzież pańszczyznę odrabiać począł.

Zali tudzież kiepskie sprawy, marny żywot i zabawy? Wszak dopiero co trubadur Kazko tańce i swawole odprawiał, a natenczas we młynie miło. Owszem, są codzienne awantury i nie masz dnia beze ostrej rury i jest zadyma i jest draka, acz nikt biegać nie raczy na bosaka, gdyż tegoż ode roków dwóch tudzież nie widziano. Jeno wody (i wódy) ciepłej tudzież posucha, cyrulik ode kończyn złamanych sakwę ma zasobną, a senator ze maślarzy uszedł, albowiem nie chciał, jeno musiał. Zali podług kiepskich to świat? Nie mnie oceniać podłogi. Sufit za to wysoko. 

Jako mawiał waść Mańko, jeszcze wielu rzeczy o grodzie owym waćpan nie wiesz. Ferdko tudzież do pośredniaka ganiać by nie musiał i na babki rentę czyhać, albowiem we manufakturze kurczaczej etatów zbytek. Halinka we cyrulików izbie sakwę napełnić by mogła po brzegi. Miast fulla mocnego Ferdko ciechana spożywać kulturalnie by począł, ze chatki na kurzej łapce jadłem zagryzawszy. Marianów wszelakich, jako i Arnoldów ci tudzież dostatek, coby z kim spożywać było, a i listonosz się znajdzie we potrzeby razie. Acz po prawdzie na listonoszy uważać trzeba, kiedy człek niewiastę we izbie ma. Choćby się wszystkim naraz zachciało, wszystkich pode ratuszem latryna pomieści, albowiem we kupie siła. Siłek ci tudzież dostatek, przeto i Waldko zacnie by miał, a może i Jolasię jakowąś by zdybał. Zaprawdę, zacny to gród dla Ferdko, acz wcale nie kiepski.

Gród ciechanowski jaki jest, każden widzi. Jeden wychwala, inszy mięsem rzucać raczy. Pewnym jeno, iże miły ci on coraz to bardziej dla ślepia, a żywot tudzież coraz to znośniejszy. Pańszczyznę każden nieomal odrabia, manufaktur tudzież zbytek, karczem ze jadłem wszelakim długo szukać nie trzeba, galeryj i Bożych Krówek dostatek. Bali i festiwali niemało, sztuki i kultury zaznasz, acz przybytek we reperacyi, a we torusie dla mózgowia strawę uczynisz. Letnią porą przeze minut mendel we zimnej wodzie postać można pode paskudy ślepiem czujnym. Jeno ta prohibicya, do kurtyzany nędzy, psuć raczy sielanki owej obraz. Owe dictum zaiste kiepskie. Gdybyż we ciechanowskiem grodzie Ferdka historyja dziać się raczyła, komediowem owem akcentem pewno miodu pitnego po zmroku poszukiwania być by były. Ślepiami wyobraźni mej takową scenę widzę, we której Ferdko prowodyrowi prohibicyi owej zapytanie zapodaje, zali zasadził mu ktoś ongiś kopa w rzyć. Zaprawdę, żywot najzacniejsze pisać raczy scenariusze, jakowe się fizjologom śnić nie raczyły.

Zaprawdę powiadam wam, być raczą we ciechanowskim grodzie i nadzieje i miłosierdzia, być raczą tryumfy i radości, być raczą skandale i harmidry, a i na tapczanie wygibasy. I choć problemy tudzież kosmiczne, jest ci tudzież cokolwiek sympatycznie. Obaczyć raczycie, a uwierzycie.

Komentarze obsługiwane przez CComment