Zaprawdę powiadam wam, osobliwe to czasy, we których żywot swój wiedziem. Gdyby roków temu tuzin człek jakowyś wizyję takową objawił, jakiż obraz świata natenczas, niechybnie uczynić bym mu radził, coby we prawicę ująć raczył koło i nimże cisnął we czoło. Szaleńcem człek ów we ślepiach mych jawił by się, albowiem któż wieszczyć by zdołał quo vadis świat ów podążył. Żodyn.
Któż wieszczyć by zdołał wpierw zarazę takową, co świat cały we izbach na cztery spusty pozamyka, wstępu do borów nam bronić będzie i we maski nas przyoblecze pośród spirytusu oparów? Któż wieszczyć by zdołał, iż kiedy pandemiji kres nastąpi, pandemija oświeconych najdzie, co niezawisłej kontemplacyi inicyacyi uświadczyli, a miłosierdzia pełen ku człekom inszym jednooki Grześko milyonom makaron na uszy nawinie? Któż wieszczyć by zdołał, iże car ruski Kozaków najedzie i przeze roków cztery przeze donbaskie stepy przejść nie zdoła, a nade moskiewskim grodem kozackie machiny latać będą? Któż wieszczyć by zdołał, iże na jankeskich preryach pokoju gołąbek się objawi, co tyluż bojom zapobiec raczył, iże dzięki mu składa lud wdzięczny perski, kozacki, eskimoski, normański ze Jutlandii i znade Orinoko indiański lud, hebrajski lud w oczach świata wywyższył, carowi ruskiemu miłosierdzia wspaniałomyślnie nie szczędzi i wojów swych znade wschodnich rubieży zawraca? Któż wieszczyć by zdołał, iże objawi nam się gladyator takowy, co we katalońskim grodzie bożyszczem będzie przeze roków cztery, z tarczą przeze roków trzy ze boju powracawszy i tuzinów dziesięć zdobyczy ustrzeliwszy? Któż wieszczyć by zdołał, iże krajan nasz ze krainy owej, gdzie bursztynowy świerzop, wznieść się raczy nade atmosferyczne okowy i pośród gwiazd w niebiesiech wojaże czynić będzie? Któż wieszczyć by zdołał, iże trubadur niewieści ze ciechanowskiej ziemi europejską wizyję przede nami roztaczać raczy?
aprawdę, misyja to impossible, coby roków temu tuzin we obrót sprawy takowy wiarę pokładać. Prawicę dałby se człek uciąć. I cóż? By natenczas, kuźwa, nie miał prawicy. Strach tedy pomyśleć, cóż przeze roków tuzin natenczas obaczym. Pewnym jeno, iże nie masz natenczas niemożliwego dictum i każda wróżba prawdą jawić się może. Każde mecyje, cuda wianki i cyrki przede ślepia nasze opatrzność postawić może, choćbym gały jako dukatów pięć mieli, choćbym ustne jamy rozdziawiali i choćby nam kopara pode ciżemki opadała.
Cóż obaczyć możem? Ano może ufoki przylecą, li kometa jakowaś spadnie. Lex cyrulik uchwalą, li globalnej duchocie dekretem kres uczynią. Przymierza Mórz Północnych kres nastanie, jako i europejskiej uniji, a pokoju gwarantem car ruski się ostanie. Li na tronie carskim król kozacki zasiądzie. Król jankeski na tronie piotrowym litery cztery posadzi. Dönek i Jarko abdykacyi dostąpią, a pośród szlachty zgodę obaczym. Kraj mlekiem i miodem spłynie, li czwarty rozbiór będzie. Gladyatorów naszych reprezentacya mistrzem świata być raczy. Adam z Truzik dukaty rozdawać zaprzestanie. Gród ciechanowski stolicą najjaśniejszej Rzeczpospolitej się ostanie, mer ciechanowski tron sarmacki obejmie, a kasztelan kanclerzem będzie. Li na odwrót. Sejm Wielki pode zamek przeniosą, li pode ciśnień wieżę, a trakt warszawski traktem królewskim uczynią. Alicya więcej gramofonowych płyt sprzeda, niźli Michał Jackowski z Nibylandii. Włodko Krzaczasty i Mateusz Czechosłowacki z Marko Kubusiem ku makowskiemu grodowi podążą.
Zaprawdę, nic mnie już zdziwić nie raczy, albowiem któż obaczył świata owego mecyje, tenże we cyrku się nie śmieje.
Dziatki nasze czas ów pewno spokojnym zwać będą.






Komentarze obsługiwane przez CComment