ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Nawałnica w powiecie makowskim. Ewakuowano 15 osób, trzy trafiły do szpitala. Jedna zmarła [AKTUALIZACJA]

Fot. RM

Gwałtowna burza, która w poniedziałkowy wieczór przeszła nad regionem, dała się we znaki również mieszkańcom powiatu makowskiego. Makowscy strażacy odebrali łącznie 75 zgłoszeń dotyczących skutków nawałnicy. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne i gospodarcze, zalane posesje, a silny wiatr łamał i przewracał drzewa. Były też ofiary śmiertelne. Drzewa przewróciły się na znajdującą się na prywatnej posesji przyczepę kempingową. W środku strażacy znaleźli ciało mężczyzny.

Jednym z poważniejszych zdarzeń było uszkodzenie domku holenderskiego, w którym przebywało 15 osób. Konieczna była ewakuacja. Podczas opuszczania obiektu trzy osoby zostały poszkodowane i ostatecznie zostały przetransportowane do szpitala.

Skala zniszczeń w powiecie makowskim jest znaczna. Jak podsumowuje st. kpt. Dariusz Ostrowski, oficer prasowy makowskiej straży pożarnej, strażacy otrzymali zgłoszenia dotyczące 11 uszkodzonych budynków mieszkalnych. Sześć z nich znajduje się na terenie gminy Karniewo, trzy w gminie Szelków, a dwa w gminie Rzewnie.

Uszkodzenia odnotowano również w budynkach gospodarczych. Strażacy interweniowali przy 10 takich obiektach - pięciu w gminie Karniewo i pięciu w gminie Szelków.

Nawałnica spowodowała również liczne utrudnienia na drogach i posesjach. Dwie posesje zostały zalane, natomiast aż 54 interwencje dotyczyły usuwania powalonych drzew i połamanych konarów.

- Otrzymaliśmy zgłoszenia dotyczące 11 uszkodzonych budynków mieszkalnych, 10 budynków gospodarczych, zalanych dwóch posesji oraz 54 powalonych drzew i konarów - podsumował noc z poniedziałku na wtorek st. kpt. Dariusz Ostrowski, oficer prasowy KPPSP w Makowie Mazowieckim.

AKTUALIZACJA

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy podczas burzy w miejscowości Nowe Drozdowo w powiecie makowskim. Drzewa przewróciły się na znajdującą się na prywatnej posesji przyczepę kempingową. W środku strażacy znaleźli ciało mężczyzny.

We wtorek około godz. 10 służby otrzymały zgłoszenie od kobiety, która poinformowała, że w przyczepie kempingowej, na którą runęły drzewa, może znajdować się człowiek. Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Strażacy dotarli do wnętrza przyczepy, gdzie znaleźli 43-letniego mężczyznę. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Jak przekazała Komenda Powiatowa Policji w Makowie Mazowieckim, ofiarą był 43-letni mieszkaniec Warszawy.

Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają dokładne okoliczności i przyczyny tego tragicznego zdarzenia.

Komentarze obsługiwane przez CComment