ul. ks. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów 23 672 44 96 sekretariat@tygodnikciechanowski.pl Pon.-Pt.: 8.00 - 15.00

Wajda, przemytnik i 500 lat Mazowsza. To nie jest rok dla "grzecznych chłopców"

Od góry kolejno: Andrzej Wajda, Mieczysław Fogg, Stanisław Staszic, Ignacy Daszyński, Róża Czacka, Józef Maksymilian Ossoliński, Jerzy Giedroyć, Józef Czapski, Sergiusz Piasecki, Pola Gojawiczyńska, Andrzej Strug
Od góry kolejno: Andrzej Wajda, Mieczysław Fogg, Stanisław Staszic, Ignacy Daszyński, Róża Czacka, Józef Maksymilian Ossoliński, Jerzy Giedroyć, Józef Czapski, Sergiusz Piasecki, Pola Gojawiczyńska, Andrzej Strug

Wyznaczanie patronów roku 2026 to nie zabawa w kalendarz. Sejm i mazowiecki samorząd rzucają nam wyzwanie. Zamiast pomnikowej nudy, dostaliśmy zestaw, który uwiera i zmusza do myślenia. Czy jesteśmy gotowi na historię bez retuszu?

Patrząc na listę nazwisk przypisanych do roku 2026, widać jedno: państwo skończyło (przynajmniej na chwilę) z malowaniem historii na czarno-biało. Dostajemy Polskę skomplikowaną. Obok wieszczów mamy twardych graczy, politycznych realistów i ludzi z życiorysami tak krętymi, że można by nimi obdzielić trzy filmy sensacyjne.

Oto co nam fundują politycy na ten rok – i dlaczego to dobrze.

Nie tylko "do poduszki"

Na froncie kulturalnym mamy wagi ciężkie. Andrzej Wajda (100. rocznica urodzin) i Mieczysław Fogg. To nie są tylko nazwiska z encyklopedii.

  • Wajda to reżyser, który wkładał kij w mrowisko. Jego filmy były narodową psychoterapią, a nie rozrywką do popcornu. Pytanie, czy dziś potrafimy oglądać "Człowieka z żelaza" ze zrozumieniem, czy tylko przez partyjne okulary?

  • Fogg to z kolei dowód na to, że popkultura potrafi nieść pamięć lepiej niż niejeden podręcznik. Głos, który łączył Warszawę przedwojenną, okupacyjną i tę z PRL-u.

Mózg państwa, a nie tylko szabla

W 2026 roku zaskakująco mocno brzmi głos rozsądku. Mamy Stanisława Staszica i Ignacego Daszyńskiego. Co ich łączy? Obaj widzieli Polskę jako projekt do zbudowania, a nie tylko do wywalczenia na bagnety. Staszic to edukacja i gospodarka. Daszyński to demokracja i prawa socjalne. W czasach, gdy autorytety sypią się jak domki z kart, przypomnienie, że wolna Polska to efekt ciężkiej orki politycznej i społecznej, jest nam potrzebne jak tlen.

Głos z Paryża (aktualny jak nigdy)

To może być najważniejszy punkt tego roku. Jerzy Giedroyć i Józef Czapski. Ludzie paryskiej "Kultury". To oni uczyli nas, że z sąsiadami na Wschodzie trzeba rozmawiać, a nie tylko machać szabelką. W kontekście trwającej wojny za naszą granicą, ich realizm polityczny i moralny kręgosłup Czapskiego (świadka Katynia) wracają ze zdwojoną siłą.

Bohaterowie, którzy uwierają

Tu robi się najciekawiej. Na liście jest Sergiusz Piasecki. Pisarz genialny, ale też szpieg, przemytnik, człowiek pogranicza i bandyta. To test naszej dojrzałości: czy przełkniemy patrona, który nie pasuje do szkolnej akademii? Dla równowagi mamy cichych herosów: Różę Czacką (matkę niewidomych) i Józefa M. Ossolińskiego (ratownika polskich księgozbiorów). To lekcja pokory – historia to nie tylko bitwy, to codzienna harówka.

Mazowsze wchodzi do gry

Nasz Sejmik Wojewódzki dorzucił swoje trzy grosze, i to bardzo celnie:

  1. Andrzej Strug i Pola Gojawiczyńska – pisarze, którzy czuli ten region jak nikt inny.

  2. 500-lecie włączenia Mazowsza do Korony – jubileusz, który przypomina, jak długą drogę przeszedł nasz region do pełnej jedności z resztą kraju.

Papier przyjmie wszystko. A my?

Ogłoszenie roku patronów to dopiero początek. Teraz piłeczka jest po naszej stronie. Czy skończy się na nudnych akademiach i składaniu wieńców przez smutnych panów w garniturach? Czy może wykorzystamy te nazwiska – Wajdę, Piaseckiego, Giedroycia – do ostrej, mądrej debaty o Polsce? Lista na 2026 rok daje szansę. Jest odważna. Nie zmarnujmy tego.

Cały artykuł w "Tygodniku Ciechanowskim"

Komentarze obsługiwane przez CComment